Tomasz Komenda - skazany niewinnie na 25 lat więzienia opowiada o torturach, jakimi był poddany za kratami

Witaj w domu

Tomasz Komenda wyszedł z więzienia 15 marca. Od tygodnia przebywa na zwolnieniu warunkowym. Rodzina Tomasza Komendy martwi się, czy mężczyzna poradzi sobie na wolności. Za kratki trafił, mając 23 lata. W więzieniu spędził 18 lat. O tym, jak radzi sobie na wolności opowiedział w rozmowie z dziennikarzami programu „Uwaga” TVN. Pierwsze dni były ciężkie. Po chwilach euforii Tomasz Komenda załamał się na wolności. Nic dziwnego. Mężczyzna stracił młodość za kratkami, nie jest przystosowany do życia na wolności, we wszystkim pomaga mu kochająca rodzina.

18 lat czekałem na to, żeby otworzyła się brama. Żeby spakować się na biało, czyli tak, jak wychodzisz na wolność — mówił w programie „Uwaga”. Nazwał ten dzień „najpiękniejszym w życiu”. Tomasz Komenda spędza czas w swoim domu rodzinnym — z mamą, ojczymem i trójką braci. Tam dochodzi do siebie. Bliscy obawiają się jednak o to, jak Tomasz zaadaptuje się do rzeczywistości poza więziennymi murami.

Boje się o niego, bo on został brutalnie zmuszony do hibernacji. Życie się dla niego zatrzymało. Czas upływał, ale on nie uczestniczył w rozwoju świata. Bardzo dużo się pozmieniało. To może sprawić mu duże problemy — tłumaczył Gerard, starszy brat. 

 

Drugi brat Tomka, Krzysztof, dodaje, że Tomek ma problem z podstawowymi czynnościami. Powoli poznaje też zmiany, jakie zaszły na świecie, jak zmieniły się miasta, technologie. Ciężko jednak oduczyć się starych przyzwyczajeń. 

Zdarza się, że jak mówi tymi wyrażeniami więziennymi, to go nie rozumiemy. Albo jak patrzę na niego, jak robi sobie śniadanie. Kroi sobie cieniutkie plasterki, masła używa tyle, żeby tylko zakryć dziurki w chlebie — powiedziała pani Teresa, matka Tomasza.

Jednak nie to jest najgorsze. Tomasz wciąż żyje wpsomnieniami. W programie "Uwaga" opowiedział jak cieżko było mu wytrwać w więzieniu. Tym bardziej, że skazany został za brutalny gwałt i zabicie 15-latki!

 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 23 marca 2018 o 11:03 przez jatoja

Komentarze

Zobacz również

Dlaczego okna w samolocie muszą być odsłonięte na czas startu i lądowania?
Jeśli lecieliście kiedykolwiek w życiu samolotem, to zapewne natknęliście się na coś takiego. Chodzi oczywiście o prośbę załogi o odsłonięcie okien krótko przed lądowaniem. Okna odsłonięte są także w trakcie startu maszyny. Czy chodzi tutaj o przygotowanie pasażerów do pierwszego kontaktu z ziemią po tak długim czasie spędzonym w powietrzu? Zdecydowanie nie. Chodzi o coś ważniejszego niż zwyczajny komfort psychiczny uczestników lotu.

Odpowiedź na to pytanie znaleźliśmy na portalu Quora. Udzielili je przedstawiciele branży lotniczej – oficer ds. bezpieczeństwa lotów, pilot i członek IATA, Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych.

Okna są więc odsłonięte ponieważ pasażerowie mogą przydać się załodze samolotu. Jeśli tylko coś pójdzie nie tak – z silników zacznie wydobywać się dym itp. – pasażerowie na pewno natychmiast dadzą o tym znać. Jeśli załoga miałaby w tym przypadku polegać tylko na sobie, to na pewno całość byłaby dużo trudniejsza do ogarnięcia.

Na wypadek katastrofy okna muszą być odsłonięte. Załoga w takiej sytuacji musi dobrze widzieć co dzieje się na zewnątrz samolotu i zaplanować całą procedurę. W tym przypadku mogą liczyć się nawet sekundy. Personel naziemny ma w takiej sytuacji również lepszy wgląd do wnętrza maszyny.

Ludzki wzrok potrzebuje kilku chwil, aby przyzwyczaić się do dziennego światła. Jeśli więc lot odbywa się w dzień i nagle wpuszczono by światło do wnętrza samolotu, to każdy pasażer na moment mógłby zostać oślepiony. Taka sytuacja nie brzmi wprawdzie wcale groźnie, pomyślcie jednak co by było, gdyby coś takiego wydarzyło się w trakcie awarii, kiedy to trzeba wszystkich natychmiast ewakuować. Oto kolejny powód.

Linie lotnicze mają jednak swój wewnętrzny regulamin i nie u każdego przewoźnika trzeba odsłaniać okna przed lądowaniem.
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 20 sierpnia 2019 o 21:08 przez e-wonsz
Niewiele osób o tym wie, ale ryż powinno się zjeść od razu po ugotowaniu. Późniejsze spożycie może być groźne
Wiele osób uwielbia ryż. Wprawdzie zwykle kojarzony jest on z osobami, które chodzą na siłownię i starają się zachować odpowiednią dietę, to jednak jego spożywanie może przysłużyć się każdemu. Mamy do dyspozycji bowiem mnóstwo odmian ryżu. W sprzedaży dostępny jest ryż biały, brązowy, a nawet dziki. Najzdrowszy dla nas jest oczywiście brązowy i dziki. Niewiele osób zdaje sobie jednak z tego sprawę, że ryż należy zjeść od razu po spożyciu. Pozostawienie go na dłużej i późniejsze zjedzenie, może być dla nas groźne. 

W ziarnach ryży znajdują się często bakterie Bacillus cereus. Niektóre z nich przeżywają obróbkę termiczną, przez co nie czynią nam szkody, jeśli jednak pozostawimy je na dłużej, może dojść do ponownego ich rozmnożenia. Wtedy mogą stanowić dla nas prawdziwe niebezpieczeństwo.

Następstwem spożycia takiego ryżu z bakteriami mogą być nudności, bóle głowy, wymioty, a nawet poważna biegunka. Uważajcie więc na siebie i najlepiej spożywajcie ryż od razu po jego ugotowaniu. Po co narażać się na niepotrzebne nieprzyjemności. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 20 sierpnia 2019 o 21:08 przez e-wonsz

Inteligentnym kobietom trudniej znaleźć partnera. Są bardziej wybredne i wolą pozostać same niż być z kimś niewłaściwym.

Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 24 sierpnia 2019 o 18:08 przez Defdef

Niemal 200 kilometrów przez tajgę przeszedł pies o imieniu Maru. Mastiff pokonał ogromny dystans, by wrócić do swoich właścicieli, którzy zdecydowali się oddać czworonoga do schroniska .

Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 24 sierpnia 2019 o 17:08 przez Defdef

W 2013 roku Lady Gaga podarowała bezdomnemu pewną sumę pieniędzy wraz z różą. Na jego prośbę zrobiła sobie też z nim zdjęcie. Gdy mężczyzna pochylał się w jej stronę powiedział: "Ale ode mnie czuć zapach", na co Lady Gaga odpowiedziała: "Nic nie szkodzi, ode mnie też".

Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 24 sierpnia 2019 o 17:08 przez Defdef