Po czymś takim szli po ciemku i przy -40 Bielecki i Urubko na ratunek Revol i Mackiewiczowi.
10 NOWYCH ciekawostek na GŁÓWNEJ
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 28 stycznia 2018 o 13:01 przez MarcinZfejsa

Komentarze

Zobacz również

Szokujący raport z wyprawy na Nanga Parbat. Tomasz Mackiewicz zginął, bo przecenił swoje możliwości
Według "American Alpine Journal", Elisabeth Revol i Tomasz Mackiewicz stanęli na Nanga Parbat w półmroku 25 stycznia 2018 roku. Właśnie zaszło słońce, a organizm Mackiewicza źle znosił wysokość powyżej 8 tysięcy metrów. Wcześniej jednak oboje podjęli decyzję o próbie zdobycia szczytu. W trakcie zejścia Mackiewicz wyznał Revol, że już praktycznie nic nie widzi. Trzymał się jej ramienia, a ona prowadziła. Zażył 4 tabletki leku przeciw chorobie wysokościowej, co poprawiło na chwilę jego sytuację, ale jednak nie wystarczyło. Na wysokości 7280 metrów n p.m. organizm odmówił mu posłuszeństwa.

Elisabeth podjęła decyzję o zostawieniu go już po rozmowach, w których zapewniono ją, że po Mackiewicza przyleci helikopter, ale ona musi iść, bo helikopter jest w stanie wziąć tylko jedną osobę. "Mackiewicz był całkowicie wyczerpany, miał obrzęk płuc, odmrożenia i nie był w stanie już dalej się poruszać" - czytamy w raporcie magazynu, który podjął się ustalenia przyczyn tragedii z początku tego roku. W styczniu cała Polska żyła dramatyczną akcją ratunkową, w wyniku której polskim himalaistom ostatecznie udało się uratować wyczerpaną Francuzkę.

Publikacja "American Alpine Journal" uznaje podważane wcześniej zdobycie szczytu, co było życiowym marzeniem Mackiewicza. Prestiżowe pismo pisze też, że sama Revol w chwili odnalezienia była już w bardzo ciężkiem stanie, a w trakcie zejścia miała halucynacje, że ktoś podał jej ciepłą herbatę, ale w zamian żądał jednego buta. Elisabeth zdjęła go i dopiero po pięciu godzinach uświadomiła sobie swój błąd. Jej palce u lewej stopy były tak odmrożone, że musiano je później amputować.
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 10 października 2018 o 13:10 przez kwiatlotosu
Źródło: http://publications.americanalpineclub.org/articles/13201214680/Nanga-Parbat-Second-Winter-Ascent-First-Complete-Ascent-of-Northwest-Face-and-Rescue
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 08 lutego 2018 o 22:02 przez Defdef
Żona Mackiewicza zaorała hejterów! Jej odpowiedź na internetowe ataki wygrała internet
W piątek Anna Solska, życiowa partnerka zaginionego na Nanga Parbat himalaisty Tomasz Mackiewicza, poinformowała na jego fanpejdżu, że polski rząd  podjął decyzję o całkowitym pokryciu kosztów ratunkowych. Pod wpisem pojawiły się komentarze o skandalicznej treści. Żona Mackiewicza postanowiła na nie odpowiedzieć: "Proszę o powstrzymanie się od złych i nieludzkich komentarzy na tej stronie. Tomek zawsze pomagał innym, dawał z siebie wszystko każdemu, niewiele albo nic nie zostawiając sobie. Brał na siebie cierpienia innych i każdemu w cierpieniu starał się ulżyć. Nie miał nic w znaczeniu materialnym. Całe życie bardzo ciężko pracował. Podobnie jak ja. Wszelkie zgromadzone środki zostaną przeznaczone dla dzieci, a także na wspieranie tych, którzy tej pomocy potrzebują" - napisała.
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 05 lutego 2018 o 10:02 przez kwiatlotosu
"Tomasz Mackiewicz był obiektem kpin środowiska"
Legendarny polski himalaista Wojciech Kurtyka wspominał zaginionego na Nanga Parbat wspinacza na spotkaniu w Warszawie. Jak mówił, w środowisku śmiano się z niskobudżetowych wypraw Mackiewicza, którego, jak przyznała w jednym z wywiadów jego szwagierka, brakowało czasem nawet na powrotny bilet do domu. Dla Kurtyki jednak jego "niestandardowe postępowanie było czymś niebywałym", a tragedia, która się stała, "wynikała z niepohamowanego dążenia do osiągnięcia własnego celu i kresu. 71-letni himalaista powiedział, że środowisko utraciło w osobie Mackiewicza jednego z najbardziej wolnych i niezależnych ludzi.
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 01 lutego 2018 o 10:02 przez kwiatlotosu
Źródło: Wojciech Kurtyka
Himalaistka oskarża polską ekipę ratowniczą. "Ci, co świętują, mają krew na rękach"
Adam Bielecki, Elisabeth Revol i Denis Urubko - na zdjęciu wykonanym tuż po jej uratowaniu wyglądają na bardzo zadowolonych. "Nie mieliśmy szans" - napisał Bielecki, tłumacząc, dlaczego nie wrócili po będącego gdzieś tam na górze Tomasza Mackiewicza. I choć sama uratowana Francuzka podkreśla, że Mackiewicz był w beznadziejnym stanie już wtedy, gdy rozstali się kilkadziesiąt godzin wcześniej, a warunki pogodowe nad Nanga Parbat są dramatycznie trudne, nie wszyscy uważają, że ratownicy powinni świętować sukces. "Nie wierzę, że nie wspinają się wyżej, aby dostać się do Mackiewicza. To on jest ranny, odmrożony i stracił wzrok. Jego krew jest na rękach wszystkich, którzy teraz świętują #wysyłająchłopcówdozadaniadlamężczyzn" - napisała na Twitterze w kontrowersyjnym wpisie Vanessa O'Brien, himalaistka z USA, która ma na swoim koncie między innymi zdobycie legendarnego K2. O'Brien utrzymuje kontakt z ojcem Mackiewicza, który próbuje organizować jeszcze jedną akcję ratowniczą.
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 29 stycznia 2018 o 15:01 przez kwiatlotosu
Źródło: https://www.facebook.com/adambieleckiteam/; https://twitter.com/vobonline/status/957421022701080576