Kobieta została wyrzucona z samolotu przez swój ubiór. Miała na sobie takie coś
Wakacje nadeszły, a wraz z nimi czas letnich wypadów na urlop. Wielu podróżujących w celach wypoczynkowych coraz częściej stawia na transport lotniczy. Coraz więcej osób rezygnuje z pociągów, autokarów i własnych samochodów na rzecz szybkiego przelotu na miejsce. Nie powinno nas to jednak dziwić, bowiem bilety z roku na rok stają się coraz tańsze i coraz bardziej dostępne nawet dla przeciętnego Kowalskiego. 

Okazuje się jednak, że transport drogą lotniczą może być na swój sposób utrudniony. Na przykład załoga może odmówić wam wejścia na pokład maszyny ze względu na was ubiór. W takiej właśnie sytuacji znalazła się Harriet Osborne podróżująca z Malagi do Stansted. 

Kobieta wywołała spore zmieszanie w mediach społecznościowych i w lokalnej prasie. Sama twierdzi, że w jej ubiorze nie było nic niewłaściwego i nie rozumie decyzji, jaka została podjęta przez załogę EasyJet. To jednak nie wszystko, bowiem, zdaniem przewoźnika, cała historia wyglądała nieco inaczej. 

Pani Osborne odmówiono wejścia na pokład nie z powodu jej wyzywającego stroju, lecz ze względu na jej skandaliczne zachowanie. Na samym początku, owszem, niedoszła pasażerka została poproszona o zakrycie się, aby nie siać zgorszenia wśród reszty osób korzystających z usług przewoźnika, jednak ta zaczęła się podobno kłócić z załogą, co poskutkowało odmową wejścia na pokład maszyny. Kobieta twierdzi jednak, że zgodziła się na warunki stawiane przez stewardessę, mimo to odmówiono jej wejścia. 

Harriet podróżowała wraz z przyjaciółką, z którą musiała spędzić całą noc na lotnisku w Maladze, gdzie przeczekały do następnego możliwego lotu. 

Na chwilę obecną trudno stwierdzić, jak w rzeczywistości przebiegało całe to zdarzenia. Wiadomo natomiast, co tak naprawdę miała na sobie nasza dzisiejsza bohaterka. Chyba jednak nieco przesadziła z eksponowaniem swoich walorów. 
12 NOWYCH ciekawostek na GŁÓWNEJ
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 01 lipca 2019 o 16:07 przez e-wonsz

Komentarze

Zobacz również

„Jego czułki pulsowały neonowym światłem” - turysta znalazł ślimaka zombie
W ostatnich dniach po sieci krąży wideo przedstawiające bardzo dziwnego ślimaka. Zwierzę trwa praktycznie bez ruchu, a jedynym elementem na jego ciele, który zwraca na siebie uwagę, są kolorowe czułki. Internauci są jednocześnie przerażeni i zafascynowani niezwykłym zjawiskiem. Wszyscy zastanawiają się też, co z tym ślimakiem jest nie tak. Na pomoc na szczęście przybyli eksperci i wytłumaczyli całą sprawę. Zacznijmy jednak od początku. 

Ślimak został sfilmowany przez turystę podróżującego po wzgórzach w hrabstwie Changhua na Tajwanie. Mięczak od razu zwrócił jego uwagę przez swój niezwykły wygląd. Według zeznań mężczyzny zwierzę w ogóle się nie ruszało, a kiedy szturchnął je patykiem, ślimak po prostu się przewrócił. 

Okazuje się, że mięczak tak naprawdę był już praktycznie martwy. W jego ciele znajdował się bowiem pasożyt, znany pod nazwą Leucochloridium paradoxum. Przejmuje władzę nad ślimakiem i nakazuje mu, aby wystawiał się na widok drapieżników - szczególnie ptaków. Pulsujące czułki również mają za zadanie wabić potencjalnych naturalnych wrogów ślimaka. Celem pasożyta jest bowiem przedostanie się do innego organizmu. 


 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 20 sierpnia 2019 o 21:08 przez e-wonsz
Niemal 1,5 mln zł należności za wodę - taką kwotę na swoim rachunku zobaczyło małżeństwo z Dolnego Śląska
Średnia rachunki za wodę w przeciętnym polskim gospodarstwie domowym wynoszą około 100-200 zł. Podobnie sprawa wyglądała w przypadku naszych dzisiejszych bohaterów - rodziny mieszkającej na Dolnym Śląsku. Pomyślcie więc, jak wielkie musiało być ich zdziwienie, kiedy pewnego dnia przyszedł do nich rachunek opiewający na znacznie wyższą kwotę. Było to dokładnie 1 mln 439 tys. 799 zł 07 gr. Małżeństwo doszukiwało się błędnie postawionego przecinka, jednak suma zapisana była również słownie. Według wyliczeń rodzina musiała zużyć łącznie 100 tys. m3 wody, co było praktycznie niemożliwe. 

Nie pozostało im więc nic innego, jak tylko udać się do wodociągów, aby wyjaśnić sprawę. Na miejscy okazało się... że doszło do pomyłki i to bardzo drobnej. Dane z licznika z ciepłą wodą zostały spisane, jako dane z licznika z zimną wodą i odwrotnie. Nowe dane były znacznie niższe niż w poprzednim okresie rozliczeniowym, a więc system uznał, że zużyto aż tyle wody, że licznik doszedł do końca i zaczął naliczać od nowa. 

Mamy tu więc do czynienia z drobną pomyłką, która zaowocowała ogromną kwotą. Doszedł do tego również błąd popełniony przez system, którego zadanie polega na wyliczaniu należności. Na szczęście wszystko zostało wyjaśnione i cała sprawa skończyła się dobrze. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 19 sierpnia 2019 o 22:08 przez e-wonsz
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 20 sierpnia 2019 o 17:08 przez MarcinZfejsa
Źródło: https://www.pudelek.pl/artykul/150106/tylko_na_pudelku_julia_wieniawa_robi_sobie_przerwe_od_chlopakow_chce_byc_sama/
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 20 sierpnia 2019 o 15:08 przez MarcinZfejsa
Źródło: https://przeambitni.pl/na-instagramie-jest-reakcja-agnieszka-starak-wozniak-na-zaginiecie-swojego-meza/
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 19 sierpnia 2019 o 20:08 przez jatoja