Dziecko znalazło zużytą prezerwatywę w McDonald's.
Dwuletnia dziewczynka znalazła zużytą prezerwatywę w restauracji sieci McDonald’s w Australii. Rodzice są oburzeni, a sieć zapowiada, że dokładnie zbada sprawę.
 

Do incydentu doszło w restauracji w Perth. Matka dziewczynki relacjonuje, że podeszła do lady, żeby coś zamówić, a wtedy jej mąż zobaczył córkę z prezerwatywą w ustach.

Pobiegłam do łazienki, przemyłam jej buzię i ręce, a jak wyszłyśmy, to dałam jej coś do picia. Byliśmy przerażeni. Jestem naprawdę wściekła i oburzona. Nie mogłam spać. Czuję się winna, że w ogóle ją tam zabrałam – powiedziała matka, którą cytuje portal 10 daily.

Dziewczynkę zabrano do lekarza. Doktor poradził rodzicom, by wrócili do restauracji i znaleźli prezerwatywę, a następnie przywieźli ją do szpitala na testy na obecność chorób przenoszonych drogą płciową. Na ich wyniki rodzina będzie czekać trzy miesiące.

McDonalds przeprasza za to, co się stało. Przedstawiciel sieci stwierdził, że wszczęto już dochodzenie, a sprawa jest traktowana bardzo poważnie. Podkreślił, że "czystość i bezpieczeństwo to najważniejsze priorytety" sieci.

10 NOWYCH ciekawostek na GŁÓWNEJ
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 22 kwietnia 2019 o 16:04 przez Defdef

Komentarze

Zobacz również

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 16 sierpnia 2019 o 16:08 przez jatoja
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 16 sierpnia 2019 o 22:08 przez jatoja
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 16 sierpnia 2019 o 22:08 przez jatoja
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 16 sierpnia 2019 o 23:08 przez jatoja
„Jego czułki pulsowały neonowym światłem” - turysta znalazł ślimaka zombie
W ostatnich dniach po sieci krąży wideo przedstawiające bardzo dziwnego ślimaka. Zwierzę trwa praktycznie bez ruchu, a jedynym elementem na jego ciele, który zwraca na siebie uwagę, są kolorowe czułki. Internauci są jednocześnie przerażeni i zafascynowani niezwykłym zjawiskiem. Wszyscy zastanawiają się też, co z tym ślimakiem jest nie tak. Na pomoc na szczęście przybyli eksperci i wytłumaczyli całą sprawę. Zacznijmy jednak od początku. 

Ślimak został sfilmowany przez turystę podróżującego po wzgórzach w hrabstwie Changhua na Tajwanie. Mięczak od razu zwrócił jego uwagę przez swój niezwykły wygląd. Według zeznań mężczyzny zwierzę w ogóle się nie ruszało, a kiedy szturchnął je patykiem, ślimak po prostu się przewrócił. 

Okazuje się, że mięczak tak naprawdę był już praktycznie martwy. W jego ciele znajdował się bowiem pasożyt, znany pod nazwą Leucochloridium paradoxum. Przejmuje władzę nad ślimakiem i nakazuje mu, aby wystawiał się na widok drapieżników - szczególnie ptaków. Pulsujące czułki również mają za zadanie wabić potencjalnych naturalnych wrogów ślimaka. Celem pasożyta jest bowiem przedostanie się do innego organizmu. 


 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 20 sierpnia 2019 o 21:08 przez e-wonsz