Dwie piękne lesbijki zostały zmasakrowane przez pijanych mężczyzn w metrze, bo nie chciały się przelizać. Wszędzie krew
Ofiarami brutalnego pobicia są piękna 28-letnia Melania Geymonat oraz jej nowa partnerka. Dziewczyny wracały z imprezy nocnym autobusem trzymając się za ręce. W tym samym autobusie jechała również grupa mężczyzn, którym nie spodobało się, że Melania woli kobiety. Awantura zaczęła się od wyzwisk kierowanych w stronę lesbijek. Gdy mężczyźni zorientowali się, że kobiety nie dadzą się sprowokować, przeszli do fizycznego ataku. Mężczyźni chcieli zmusić lesbijki, by pocałowały się z języczkiem na ich oczach. Kobiety odmówiły, a wtedy napastnicy zaczęli na ślepo okładać je pięściami. Następnie okradli je i uciekli z autobusu. Napastnicy zostali już ujęci przez policję i są przesłuchiwani. Grozi im kilka lat pozbawienia wolności.
12 NOWYCH ciekawostek na GŁÓWNEJ
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 10 czerwca 2019 o 12:06 przez MarcinZfejsa
Źródło: gazeta.pl

Komentarze

Zobacz również

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 16 sierpnia 2019 o 16:08 przez jatoja
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 16 sierpnia 2019 o 22:08 przez jatoja
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 16 sierpnia 2019 o 22:08 przez jatoja
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 16 sierpnia 2019 o 23:08 przez jatoja
„Jego czułki pulsowały neonowym światłem” - turysta znalazł ślimaka zombie
W ostatnich dniach po sieci krąży wideo przedstawiające bardzo dziwnego ślimaka. Zwierzę trwa praktycznie bez ruchu, a jedynym elementem na jego ciele, który zwraca na siebie uwagę, są kolorowe czułki. Internauci są jednocześnie przerażeni i zafascynowani niezwykłym zjawiskiem. Wszyscy zastanawiają się też, co z tym ślimakiem jest nie tak. Na pomoc na szczęście przybyli eksperci i wytłumaczyli całą sprawę. Zacznijmy jednak od początku. 

Ślimak został sfilmowany przez turystę podróżującego po wzgórzach w hrabstwie Changhua na Tajwanie. Mięczak od razu zwrócił jego uwagę przez swój niezwykły wygląd. Według zeznań mężczyzny zwierzę w ogóle się nie ruszało, a kiedy szturchnął je patykiem, ślimak po prostu się przewrócił. 

Okazuje się, że mięczak tak naprawdę był już praktycznie martwy. W jego ciele znajdował się bowiem pasożyt, znany pod nazwą Leucochloridium paradoxum. Przejmuje władzę nad ślimakiem i nakazuje mu, aby wystawiał się na widok drapieżników - szczególnie ptaków. Pulsujące czułki również mają za zadanie wabić potencjalnych naturalnych wrogów ślimaka. Celem pasożyta jest bowiem przedostanie się do innego organizmu. 


 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 20 sierpnia 2019 o 21:08 przez e-wonsz