e-wonsz

Jest z nami od: 2017-08-31 14:00:07
Ostatnie logowanie: 2019-08-21 13:37:17
Opublikował wiedzy: 1425
Data urodzenia: ukryta
Kilka słów o mnie: -
Tak wygląda 5 najbardziej uzależniających substancji na świecie
Człowiek to istota, która w łatwy sposób może uzależnić się dosłownie od wszystkiego. Oczywiście nie w każdym przypadku występuje tzw. uzależnienie fizyczne - czyli fizyczne odczuwanie braku rzeczy, od której jesteśmy uzależnieni - lecz czasem pojawia się tylko tzw. uzależnienie psychiczne. Najłatwiej uzależniamy się od używek i narkotyków, ponieważ oferują one doznania, których trudno szukać gdzie indziej. 

Trudno jednak ocenić potencjał uzależniający danej substancji. Na jednych może ona działać tak, a na innych może działać zupełnie inaczej. Dlatego wśród naukowych badań znajdziecie wiele różnych wersji listy „najbardziej uzależniających substancji na świecie”. My dzisiaj posłużymy się tą sporządzoną przez David'a Nutta oraz jego zespół z Royal College of Psychiatrists. 

Zastanawiacie się, jak to wszystko wygląda? Zapraszamy dalej. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 25 lipca 2019 o 20:07 przez e-wonsz
Poszedł do lekarza z bólem oka. Gdy usłyszał diagnozę, był śmiertelnie przerażony
Kleszcze to nic dobrego i wiedzą o tym nawet małe dzieci. Pasożyty przenoszą wiele groźnych chorób, wśród których można wymienić odkleszczowe zapalenie mózgu czy boreliozę. Ta druga jest szczególnie niebezpieczna, bowiem nie ma na nią szczepionki, a leczenie może okazać się nieskuteczne. Z roku na rok w Polsce mamy coraz większy problem z kleszczami, a zmiany klimatyczne nam w tym nie pomagają. 

Kleszcza można złapać gdziekolwiek. Nie trzeba iść do lasu, aby przynieść na swoim ciele pasażera na gapę. Wystarczy nawet spacer do parku, czy pod drzewami na ulicy. Kleszcze zwykle gnieżdżą się w pachwinach i miejscach ciepłych oraz takich, gdzie skóra wydaje się być najcieńsza. Czasem jednak zaglądają również do miejsc, w których nikt by się ich nie spodziewał. Tak właśnie było w przypadku naszego dzisiejszego bohatera. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 25 lipca 2019 o 20:07 przez e-wonsz
Źródło: https://www.independent.co.uk/news/world/americas/tick-eye-doctor-insect-eyeball-irritated-a9009561.html
Poziom wody w Wiśle spadł o 5 metrów w ciągu dwóch miesięcy. Na drugi brzeg można dostać się na nogach
Pamiętacie, jak jeszcze dwa miesiące temu przez Wisłę przechodziła fala powodziowa, a stan wody w rzece przekraczał poziom alarmowy? Macie rację, też o tym nie pamiętam. Trudno bowiem mieć w pamięci podobną sytuację, kiedy widzi się, jak rzeka wygląda dzisiaj. Jej poziom jest rekordowo niski, a w wielu miejscach można przejść z jednego brzegu na drugi na nogach. 

W Warszawie Wisła od bardzo dawna nie wyglądała tak, jak ma to miejsce dzisiaj. W ciągu zaledwie dwóch miesięcy poziom wody w rzece spadł o całe 500 centymetrów. Jeszcze niedawno musieliśmy sprostać fali powodziowej, która zagrażała wielu terenom, natomiast dzisiaj wędkarze i mieszkańcy miasta wchodzą aż na środek rzeki w centrum Warszawy. 

Za obecny stano Wisły odpowiedzialne są ekstremalne upały, które doszczętnie wysuszają ziemię. Okazjonalne deszcze nie zmieniają wiele, bowiem wszystkie opady zostają natychmiast wchłonięte przez glebę. Wisła w najgłębszym miejscu ma zaledwie 42 cm. Nic więc dziwnego, że wiele osób decyduje się na pokonywanie rzeki na piechotę, nie mocząc się przy tym za bardzo. 

Eksperci jednak odradzają podobny sposób spędzania wolnego czasu. Dno w wielu miejscach może być zdradliwe i nigdy nie wiadomo, co kryje się w głębinach. W takich sytuacjach łatwo o skaleczenie. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 25 lipca 2019 o 18:07 przez e-wonsz
Chciał mieć wzwód stulecia, dlatego przedawkował Viagrę - skończyło się to dla niego bardzo źle
Ludzie często wychodzą z założenia, że jeśli coś pomaga w danej ilości to w jeszcze większej ilości pomoże jeszcze bardziej. Niestety ta filozofia nie znajduje swojego odzwierciedlenia w przypadku zażywania leków. A już na pewno nie znajduje potwierdzenia w przypadku zażywania Viagry - powszechnie znanego i cenionego leku wywołującego erekcję u mężczyzn. 

Najlepiej jednak uczyć się na błędach, a jeszcze lepiej na błędach cudzych. Dzisiaj do pobrania takiej właśnie nauki damy wam doskonałą okazję. Opiszemy bowiem historię pewnego 31-latka, który mimo młodego wieku miał już problemy z erekcją, które leczył właśnie za pomocą Viagry. 

Niestety przyjęcie zbyt dużej dawki skończyło się dla niego bardzo źle. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 24 lipca 2019 o 12:07 przez e-wonsz
Przez ciągłe picie wódki jej skóra zaczęła dosłownie gnić. Była modelka Palyboya jest w opłakanym stanie
Wiecie czym jest tzw. „Amerykański sen”? To spełnieni marzeń, to droga od zera do milionera, od bycia nikim do gwiazdy światowej sławy. Takim właśnie snem żyła nasza dzisiejsza bohaterka - Jessica Landon. Jeśli ktokolwiek śledził jej karierę jeszcze kilka lat temu, mógł jej tylko pozazdrościć. W wieku 19 lat przeprowadziła się do Los Angeles, stała się aktorką, występowała w produkcjach Nickelodeon, NBC i Comedy Central, a nawet pracowała jako modelka dla Playboya i imprezowała z samym Hugh Hefnerem w jego rezydencji - żyć, nie umierać. Czegóż chcieć więcej? 

Niestety była to tylko jedna strona medalu. Jessica borykała się z wieloma problemami. Jednym z nich była opiekunka, która molestowała ją w dzieciństwie. To wszystko odbijało się na psychice modelki, czego nie była w stanie zdzierżyć. W końcu pękła i popadła w alkoholizm. W wieku 26 lat piła wódkę niemal bez przerwy. 

Alkohol pozwalał jej radzić sobie z nerwicami i pomagał patrzeć w lustro bez wstydu każdego dnia. Niestety taki tryb życia nie mógł doprowadzić jej do szczęśliwego zakończenia. Jessica próbowała z tym walczyć. Wielokrotnie odwiedzała centra odwykowe i jedna z wizyt nawet jej pomogła. Niestety po kilku miesiącach kobieta wróciła do picia. 

Przy którymś melanżu kobieta uległa wypadkowi i spadła ze schodów. Okazało się, że poskutkował on ogromnym krwiakiem w głowie, który wymagał operacji. Po zabiegu Jessica wróciła jednak do picia. To był najgorszy okres w jej życiu, w trakcie którego stoczyła się tak nisko, jak nigdy jeszcze nie była. W pewnym momencie próbowała nawet zapić się na śmierć. Twierdzi, że kwas własnego moczu dosłownie wyżerał jej skórę i sprawiał, że zaczynała gnić. Wtedy się opamiętała. Poprosiła o pomoc i postanowiła zmienić swoje życie. 

Jej organizm był na skraju wyczerpania. Jeszcze kilka tygodni takiego trybu i nie byłoby już co ratować. Na szczęście opamiętała się w ostatniej chwili. Teraz ma 37 lat i głośno mówi o swojej przeszłości. Wprawdzie nie jest z niej dumna, jednak ostrzega wszystkich innych, aby nie skończyli tak jak ona sama. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 24 lipca 2019 o 12:07 przez e-wonsz
Zmarł w trakcie transmisji na żywo. Robił skrajnie niebezpieczne rzeczy, co skończyło się tragedią
Patostreamy wymknęły się w ostatnim czasie spod kontroli i niewiele trzeba, aby natrafić w sieci na materiały przedstawiające skrajną patologię. Okazuje się jednak, że można pójść o krok dalej i niekoniecznie trzeba być Polakiem, aby to zrealizować. Udowodnił to streamer o pseudonimie Sun, który nadawał na żywo na platformie DouYu - największym tego typu portalu w całych Chinach. 

Sun pochodził ze wschodnich Chin i miał 35 lat. Grono jego fanów było całkiem pokaźne, bowiem obserwowało go aż 15 000 osób. Sun prowadził swoje transmisje każdego wieczoru i nigdy nie zdarzyło się, aby zawiódł swoich fanów. Tym razem postanowił jednak iść o krok dalej i dać prawdziwy popis swojej... skrajnej głupoty. 

Sun zagrał w kolo fortuny. Ślepy los miał zadecydować, co streamer wrzuci niebawem na ruszt. Wśród możliwości znajdowały się pareczniki, gekony, mączniaki, ocet, jajka, piwo i destylowany likier zwany baijiu. Pech chciał, że wybór padł m.in. na gekony i pareczniki, które najwyraźniej były trujące, co nie mogło skończyć się dobrze. 

Stream odbył się w ubiegły czwartek, a ciało vlogera znaleziono w sobotę. Nie zdradzało żadnych oznak życia. Wiadomo było, że Sun nie żyje od dłuższego czasu. Policja zabezpieczyła komputer mężczyzny, który wciąż nadawała transmisję na żywo. Widzowie vlogera byli więc świadkami jego śmierci. 

Wideo zostało natychmiast usunięte z serwisu DouYu. Nie ma więc obecnie możliwości, aby je tam obejrzeć. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 24 lipca 2019 o 12:07 przez e-wonsz
Napadł na lombard w centrum Warszawy - takiej reakcji pracownika się jednak nie spodziewał
Lombardy i kantory bardzo często padają ofiarami napadów na tle rabunkowym. Wiele osób widzi w tym łatwy sposób na zarobienie dużych pieniędzy przy stosunkowo niewielkim ryzyku. Niestety złoczyńcy nie zawsze myślą co robią i często pakują się w ogromne kłopoty. Dobrym przykładem jest rzezimieszek, który próbował obrabować jeden z punktów w centrum Warszawy dnia 6 lipca tego roku około godziny 15. 

Mężczyzna nawet nie zasłonił swojej twarzy, dzięki czemu jego zidentyfikowanie i pochwycenie nie powinno przysporzyć problemów. Zacznijmy jednak od początku. 

Napastnik na samym początku zachowywał się zupełnie normalnie, zaglądał przez okienko i rozmawiał z pracownikiem. Po chwili wyciągnął jednak coś, co wyglądem przypominać miało pistolet i zaczął grozić swoją bronią sprzedającemu. Ten zachował jednak zimną krew, zamienił jeszcze kilka słów z niedoszłym złodziejem, po czym zrobił coś, czego nikt się nie spodziewał. Wyciągnął z szuflady nóż i przepędził napastnika. 

Wygląda na to, że sprzedający w lombardzie nie dał się zastraszyć i do końca zachował zimną krew. Pistolet nie zrobił na nim większego wrażenia, a grożący mu mężczyzna był chyba jeszcze bardziej przestraszony od niego samego. Trudno stwierdzić, czy była to odwaga ze strony pracownika lombardu czy może głupota. Gdyby broń napastnika okazała się prawdziwa, a ten nie wahałby się jej użyć, cała historia mogła skończyć się tragicznie. 

Obecnie trwają poszukiwania mężczyzny z nagrania, które możecie obejrzeć tutaj. Stołeczna policja prosi o kontakt wszyscy, którzy mogą dysponować jakimiś informacjami na temat napastnika. Każda pomoc może okazać się cenna. o, aby służyć na wszelkiego rodzaju festiwalach i plenerowych koncertach. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 23 lipca 2019 o 21:07 przez e-wonsz
Powstał pierwszy na świecie pisuar dla kobiet - zobaczcie, jak się z niego korzysta
Wszystkie kobiety doskonale znają ten problem - niekończące się kolejki do toalet na dyskotekach i koncertach. Kiedy dane wydarzenie odbywa się w plenerze, sprawy przybierają jeszcze gorszy obrót, bowiem kobiety muszą korzystać z przenośnych toalet, których stan często pozostawia bardzo wiele do czynienia. Cóż więc uczynić ma przedstawicielka płci pięknej, kiedy nie chce za bardzo czekać tak długo, aby korzystać z brudnej kabiny? Zawsze może pójść gdzieś w krzaki! Głowy do góry drogie panie, bowiem niedługo może się to zmienić. Powstał pierwszy na świecie przenośny pisuar dla kobiet. Poznajcie Lapee. 

Pisuar został zaprojektowany przez duet z Kopenhagi - Gina Périer i Alexander Egebjerg. Problem wiecznie zajętych toalet na koncertach nie był im obcy i postanowili przyjść kobietom z pomocą. Tak oto narodził się Lapee. 

Według twórców różowy pisuar skraca czas sikania kobiet zaledwie do 30 sekund, przez co nie tworzą się przed nim aż tak długie kolejki. Warto dodać, że przeciętna dziewczyna korzystając ze standardowej toalety spędza tam przynajmniej 3 minuty. Różnica jest więc zauważalna na pierwszy rzut oka. 

Pisuar przeszedł już swój chrzest bojowy w trakcie duńskiego festiwalu Roskilde, gdzie postawiono łącznie 48 takich konstrukcji. W ciągu kilku dni skorzystało z nich 130 000 kobiet i niemal każda była bardzo zadowolona. Warto dodać, że Lapee są bardzo mobilne i łatwo je przenosić. Nadają się więc idealnie do teg

Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 23 lipca 2019 o 21:07 przez e-wonsz
„Nie zabierajcie swoich dzieci na nowego Króla Lwa” - apel zrozpaczonego ojca pojawił się w sieci
Nowa wersja Króla Lwa zagościła jakiś czas temu na wielkich ekranach i szybko stała się jedną z najczęściej oglądanych produkcji. Do kin ściągają nie tylko młodzież i dzieci, ale również osoby dorosłe, dla których Król Lew był ulubioną bajką całego dzieciństwa. W końcu doczekali się odświeżonej wersji i za nic nie chcą, aby cokolwiek psuło im te wyjątkowe chwile. Niestety jest coś, z czym wszyscy od dawna wyczekujący na przygody Simby i Mufasy muszą się zmierzyć - hałasujące i nieumiejące się właściwie zachować dzieci. 

Z tym problemem postanowił zmierzyć się jeden z ojców z Nowej Zelandii. Udostępniony przez niego za pośrednictwem Facebooka wpis zyskał ogromną popularność w ostatnich dniach. Dotarł nie tylko do tych, do których miał trafić, ale swoim zasięgiem objął tereny znacznie oddalone od miasteczka Porirua na Północnej Wyspie. 

Ojciec poprosił rodziców, aby zabierali swoje dzieci na nowego Króla Lwa w trakcie dnia, a wszystkie popołudniowe seanse pozostawili nam (dorosłym). Nie ma co kryć, dzieci potrafią zachowywać się w sposób, który skutecznie zepsuje oglądanie filmu nawet najbardziej wytrwałym i cierpliwym osobom. 

„Do wszystkich rodziców w Porirua! Proszę nie zabierać dzieci do kina popołudniu na seanse Króla Lwa. Są wakacje, więc zabierajcie je w ciągu dnia, kiedy my dorośli jesteśmy w pracy”


- pisał na swoim Facebooku mężczyzna. 

„Popołudnie to nasz czas. Nie będę miał problemów, aby dosadnie upomnieć wasze dzieci, aby się zamknęły, jeśli będą robiły niepotrzebny hałas! Nie psujcie mojego czasu z mufasą i simbuxem. Buziaki”


- pisze dalej mężczyzna. 

Sporo osób potraktowało wpis, jako niewinny żart. Byli jednak również tacy, którzy wzięli wszystko na poważnie i przyłączyli się do krucjaty facebookowego bohatera z Nowej Zelandii. Wielu popierało pomysł mężczyzny i przyłączyło się do apelu. Ich zdaniem zbyt długo czekali na tę chwilę, aby przyszły jakieś dzieciaki i im ją popsuły. 
 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 23 lipca 2019 o 20:07 przez e-wonsz
Z kobietami, które urodziły więcej niż dwoje dzieci w życiu dzieje się coś bardzo niedobrego
Podobno macierzyństwo to najpiękniejszy okres w życiu każdej kobiety - tak przynajmniej mówią. Nie nam to jednak oceniać. Z pewnością bycie matką to dla wielu kobiet coś pięknego. Wprawdzie rodzenie dziecka to ogromny ból, a już sama ciąża nie należy do najprzyjemniejszych przeżyć, to jednak nagroda za to wszystko jest zdaniem wielu warta całego tego cierpienia. 

Naukowcy z Uniwersytetu w Cambridge doszli jednak niedawno do bardzo niepokojących wniosków. Postanowili zbadać, jak ciąża wpływa na zdrowie kobiet lecz niestety wyniki okazały się nieciekawe. W badaniu wzięło łącznie udział 8 500 kobiet w wieku od 45 do 54 roku życia. Wszystkie panie urodziły co najmniej jedno dziecko w swoim życiu. Co jednak udało się dzięki temu dowiedzieć? 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 22 lipca 2019 o 19:07 przez e-wonsz
Następna