e-wonsz

Jest z nami od: 2017-08-31 14:00:07
Ostatnie logowanie: 2019-06-17 01:33:22
Opublikował wiedzy: 1294
Data urodzenia: ukryta
Kilka słów o mnie: -
Szef używa tej sztuczki z kawą w trakcie każdej rozmowy o prace - nie zatrudnia nikogo, kto obleje sprawdzian
Rynek pracy w Polsce wygląda obecnie bardzo dobrze - przynajmniej na papierze. Możemy pochwalić się bardzo niskim bezrobociem, a zatrudnienie w naszym kraju znajdują nawet obcokrajowcy, którzy przyjeżdżają do nas za chlebem lub w poszukiwaniu lepszego życia. Mowa oczywiście głównie o naszych sąsiadach zza wschodniej granicy, a więc z Ukrainy. 

Mimo tak solidnego napływu siły roboczej, portale z ogłoszeniami o pracę pękają w szwach. Nawet na ulicy możemy natknąć się na kartki, na których wypisane są oferty zatrudnienia. Po prostu kraj idealny dla pracownika. 

Kiedy jednak staramy się o dane stanowisko, trzeba pozytywnie przejść przez cały proces rekrutacji. Ważnym jego punktem jest rozmowa o pracę. Pracodawcy często stosują różnego rodzaju sztuczki, aby sprawdzić wszystkich kandydatów. 

Szef prężnie działającej firmy - Xero Australia - od lat zawsze stosuje tę samą sztuczkę z kubkiem z kawą. Nikomu o niej nie mówi, a jest ona tak subtelna, że nawet nie wygląda jak sprawdzian. Ci, którzy obleją test, nie mają szans na zatrudnienie, nawet pomimo świetnych kwalifikacji. O czym konkretnie mowa? Ten sposób jest naprawdę genialny. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 05 czerwca 2019 o 21:06 przez e-wonsz
Nie mógł pozbyć się erekcji przez 9 dni - to był najdziwniejszy wypadek na skuterze
Wypadki chodzą po ludziach i jest to jedna z rzeczy, których naprawdę trudno uniknąć. Możemy zaszyć się w domu i spędzać niemal całe swoje życie w czterech ścianach, a i tak w końcu dopadnie nas pech i staniemy się ofiarami wypadku. 

Nie jest oczywiście powiedziane, że od razu musi to być groźny wypadek. Czasem wystarczy, że stracimy równowagę i się przewrócimy, zderzymy się z kimś na rowerze, spadniemy z hulajnogi czy nawet poparzymy się żelazkiem. Wypadki chodzą po ludziach i trudno ich uniknąć. 

Nasz dzisiejszy bohater był ofiarą z pozoru niegroźnego wypadku na skuterze. Przy niewielkiej prędkości spadł z maszyny i lekko się potłukł - nic, czym warto byłoby sobie zawracać głowę. Jednak ten wypadek zaowocował najdziwniejszą dolegliwością w jego życiu - 9-dniową, bolesną erekcją. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 05 czerwca 2019 o 21:06 przez e-wonsz
Co czuje człowiek, kiedy umiera? Najnowsze badania pokazują coś przerażającego
Niezależnie od tego, czy jesteście biedni czy bogaci, grubi czy szczupli, wysocy czy niscy, mieszkacie w Europie czy w Azji, jesteście po studiach czy też skończyliście tylko podstawówkę, jedno jest pewne - wszyscy umrzecie. Oczywiście to dotyczy również nas, ponieważ tak to wszystko już jest, że pewne w życiu są tylko dwie rzeczy: podatki i śmierć. 

Czy jednak zastanawialiście się kiedykolwiek, jak to wszystko będzie wyglądało? Czy zobaczycie światełko w tunelu? Czy ujrzycie całe swoje życie przed oczami, które „przeleci” w ciągu kilku sekund na kształt mocno przyspieszonego filmu? Czy traficie do nieba? Czy traficie do piekła? A może czekać na was będą dziewice? A może nie stanie się zupełnie nic i jedyne co was czeka, to pustka i nieskończony mrok, będący jednocześnie brakiem wszystkiego innego? Tego niestety, na chwilę obecną, nie wiemy i nie wiadomo, czy kiedykolwiek będzie to dla nas jasne. 

Wiemy natomiast coś innego. Najnowsze badania pokazały, co dzieje się z człowiekiem w samej chwili jego śmierci i nie brzmi to najlepiej, a zdaniem niektórych brzmi to wręcz przerażająco. O czym mowa? Zapraszamy dalej. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 04 czerwca 2019 o 20:06 przez e-wonsz
Patostreamer bił swoją babcię w trakcie transmisji na żywo, a widzowie płacili mu za to pieniądze
Patostreaming stał się tak powszechnym zjawiskiem w dzisiejszych czasach, że nawet osoby starsze doskonale wiedzą co to jest. Mimo tego, iż tego typu transmisje na żywo są społecznie potępiane i nieakceptowane, coraz większa liczba twórców decyduje się wyjść ze swoich piwnic i innych melin, aby nadawać na żywo dla tysięcy fanów z internetu. 

Nie powinno nas to zresztą dziwić. Jest to bardzo dochodowy interes, a popularny streamer w trakcie jednego takiego lieve'a jest w stanie zarobić od kilkuset do kilku tysięcy złotych. Wszystko zależy tylko od tego, jak wiele dzieje się na danej transmisji. 

Ostatnio jednak sprawy zaszły za daleko i nawet część wielbicieli tego typu rozrywki stwierdziła, że tak być nie może. 

 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 04 czerwca 2019 o 20:06 przez e-wonsz
Magda Gessler złamała prawo? Grozi jej od 10 nawet do 500 tys. złotych grzywny
Magda Gessler to postać doskonale kojarzona przez zdecydowaną większość naszego społeczeństwa. Kobieta jest nie tylko właścicielką kilku dobrze prosperujących restauracji, lecz również osobowością telewizyjną. Występuje w roli eksperta w kilku programach kulinarnych i sama prowadzi własne show zatytułowane "Kuchenne Rewolucje". 

Magda Gessler od czasu do czasu próbuje swoich sił w innych branżach. Kilkanaście miesięcy temu zdecydowała się promować swoim imieniem i nazwiskiem pewną markę parówek. Niestety nie wyszło jej to na dobrze, a paróweczki Besos zniknęły z rynku równie szybko, jak się na nim pojawiły. 

Teraz pani Magda podjęła kolejną próbę z lodami Ice Queen. W ostatnich dniach restauratorka rozdała za darmo blisko tonę lodów. Do punktu ustawiały się bardzo długie kolejki, a najbardziej wytrwali chętni czekali nawet po kilka godzin. Wszystko po to, aby móc spróbować nowych smakołyków marki Ice Queen i to zupełnie za darmo. 

Nie wiemy, czy były pyszne i czy warto było czekać. Wiemy natomiast, że pani Magda mogła złamać prawo, a w trakcie promocji mogło dojść do naruszenia przepisów. O czym mowa? 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 04 czerwca 2019 o 20:06 przez e-wonsz
„Dr Mengele znowu zabija” - antyszczepionkowcy porównują się do więźniów obozu Auschwitz
Antyszczepionkowcy żyją w swoim własnym świecie i na ogół nie docierają do nich racjonalne argumenty, które można przedstawiać im całymi godzinami bez żadnego skutku. Tym razem przeszli jednak samych siebie. W trakcie niedzielnego marszu Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach "STOP NOP", część protestujących pojawiła się w więziennych pasiakach. To jednak dopiero początek. 

Zdjęcie całej grupy zostało opublikowane na oficjalnej stronie Stowarzyszenia na Facebooku. Nie byłoby w tym nic strasznego gdyby nie podpis, który znalazł się pod fotografią. Na fanpage'u STOP NOP możemy wyczytać: 

„Dr Mengele znów zabija! 
Film z wydarzenia za parę dni.
Edytowano: Zapraszamy na konferencję prasową 4 czerwca 2019 r. o godz. 10:30 przed wejściem do Sądu Okręgowego w Warszawie, al. Solidarności 127.”

Pierwsze zdanie opisu wywołało prawdziwą lawinę negatywnych komentarzy na stronie. Nie powinno to zresztą nikogo dziwić. Współcześni antyszczepionkowcy porównują się do więźniów obozu zagłady z czasów II wojny światowej i ogłaszają powrót owianego złą sławą doktora Mengele. 

Nawet zwolennicy ruchu bardzo negatywnie przyjęli całą akcję. Zdaniem zdecydowanej większości była to już duża przesada, za co należą się publiczne przeprosiny. Wszystko możecie zobaczyć zresztą sami pod wpisem umieszczonym na Facebooku STOP NOP. Życzymy udanej lektury. 

Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 03 czerwca 2019 o 21:06 przez e-wonsz
Blok reaktora elektrowni jądrowej w Czarnobylu został wystawiony na sprzedaż
Tragedia, która miała miejsce w elektrowni jądrowej w Czarnobylu, znów zyskała potężny rozgłos. Wszystko za sprawą świetnego serialu od HBO, zatytułowanego „Czarnobyl”. Produkcja zdobywa świetne recenzje w internecie i już okrzyknięta została najlepszym serialem w historii kina. Nic więc dziwnego, że znaleźli się ludzie, którzy chcą na tym wszystkim zarobić. Jeden z nich chciał nawet sprzedać część reaktora. 

Na aukcji w serswiie E-bay pojawił się 12-kilogramowy grafitowy blok, który ponoć pochodził z elektrowni w Czarnobylu. Jest to część modelu RBMK-1000, który doskonale znany jest wszystkim fanom serialu. W opisie aukcji nie ma żadnych informacji dotyczących tego, jak blok wszedł w posiadanie sprzedawcy. 

Zaznaczono jedynie, że nie jest on napromieniowany i nie stwarza żadnego zagrożenia. W chwili wybuchu wciąż znajdował się w laboratorium, gdzie miano na nim przeprowadzić testy za pomocą niskiej mocy. Jeśli przeszedłby próby z pozytywnym skutkiem, trafiłby do jednego z reaktorów elektrowni. 

Sprzedawca żądał aż 2 800 dolarów za swoje znalezisko - czyli około 11 tys. złotych. Niestety nie udało mu się sprzedać grafitowego bloku. Serwis usunął jego aukcję, zanim znalazł się kupiec. Wszystko to spowodowane jest prawdopodobnie wątpliwościami dotyczącymi tego, w jaki sposób blok wszedł w posiadanie mężczyzny. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 03 czerwca 2019 o 21:06 przez e-wonsz
Tyle zarobiła Kinsey Wolanski wybiegając w bikini na murawę w trakcie finału Ligii Mistrzów
Tym wyczynem żyje dosłownie cały świat. Mowa oczywiście o wybryku, jaki zdecydowała się wykonać niejaka Kinsey Wolanski, znana szerszej publiczności jako Kinsey Sue z Instagrama oraz dziewczyna YouTubera - Vitaly Zdorovetskiyego. 

Dziewczyna przerwała finałowy mecz Ligii Mistrzów, aby zaprezentować swoje wdzięki całemu światu. Kobieta ubrana była tylko w bardzo skąpe bikini, które odsłaniało sporą część jej ciała oraz częściowo strefy intymne. Wyczyn ten był wprawdzie długo planowany, jednak ostatecznie wszystko wyszło dość spontanicznie. Kinsey wręczyła swój telefon komuś, kto siedział na trybunach obok niej, i nakazała mu filmowanie całego wydarzenia. Następnie zrzuciła okrycie wierzchnie i wybiegła na murawę. 

Nie do końca wiadomo, jak się tam przedostała, jednak udało jej się osiągnąć swój cel. Oczywiście nie zrobiła tego tylko dla żartu. Zrobiła to, aby zareklamować stronę swojego chłopaka. 

Analitycy wstępnie wyliczyli, ile warta była taka forma promocji. Kiedy zobaczycie tę sumę, długo będziecie zbierać szczęki z podłogi - takiej kwoty na pewno się nie spodziewacie. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 03 czerwca 2019 o 20:06 przez e-wonsz
Kobieta zbiera 100 000$ na zrzutce internetowej, bo... nie może znaleźć sobie żadnej pracy
Oczywiście zdecydowana część użytkowników nie była w stanie dostrzec różnicy między ziarenkami maku, a malutkimi kleszczami. Wszystkie kropki na babeczce wyglądały dokładnie tak samo. 

Zbiórki internetowe zdobyły ogromną popularność na całym świecie. Nawet w naszym kraju istnieje kilka platform, takich jak: Zrzutka, Wpieram to czy Pomagam. Ludzie gromadzą za ich pośrednictwem fundusze na różne cele. Regulamin tak naprawdę niczego nie zabrania i możemy poprosić nawet o datki na wymarzony samochód. Wszystko zależy tylko od samych potencjalnych darczyńców, czy zdecydują się wesprzeć nas i pomóc zrealizować nasze plany. 

W wielu przypadkach zbiórki okazują się kompletną katastrofą i nie udaje się zgromadzić wystarczających środków. Istnieje jednak również wiele takich zrzutek, które kończą się dużo lepiej, niż wstępnie było zakładane. Liczba zgromadzonych pieniędzy to często kilkaset procent danego celu. Nie powinno nas to jednak dziwić, na zbiórkach tego typu możemy znaleźć najczęściej ludzi naprawdę potrzebujących pomocy. Mają problemy: czy to ze zdrowiem i potrzebują środków na leczenie czy leki, czy to z miejscem zamieszkania, czy to spotkała ich jakaś tragedia i nie mają dachu nad głową. Zdarzają się jednak również przypadki, kiedy ludzie zbierają pieniądze w takich miejscach, bo chcą sobie po prostu coś kupić. 

Bardzo dobrym przykładem jest nasza dzisiejsza bohaterka, która na jednym z zagranicznych portali crowdfundingowych prosi o 100 000$, bo nie może sobie znaleźć pracy. Dziewczyna przywykła do bogactwa i wygód, niestety nie może się nigdzie zatrudnić, bo nęka ją policja - jak sama twierdzi. 

Wszystko jest konsekwencją jej ubiegłorocznych wybryków. W trakcie jednej z takich akcji została zatrzymana po pościgu ciągnącym się przez 10 km. Margarita Tomovska - bo o niej cały czas mowa - gnała po ulicach stanu Nowa Południowa Walia w Australii z prędkością kilkukrotnie przekraczającą dozwoloną. Na dodatek nie zatrzymała się na prośbę policji, więc funkcjonariusze byli zmuszeni podjąć pościg. 

Teraz dziewczyna żali się, ze powoli kończą jej się pieniądze. Mimo tego na jej profilach w mediach społecznościowych co rusz możemy oglądać zdjęcia samej Margarity wystrojonej w najdroższe ciuchy, czy pozującej w drogich samochodach. Dziewczyna prowadzi bardzo wystawny tryb życia i wcale nie chce z niego rezygnować. W tym muszą jej pomóc jej wierni fani, dzięki którym ma nadzieję zebrać potrzebną kwotę w wysokości 100 000$, aby móc przeżyć chociaż kilka miesięcy. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 31 maja 2019 o 14:05 przez e-wonsz
Na tej babeczce znajduje się aż 5 kleszczy - jesteś w stanie znaleźć przynajmniej jednego?
Internauci po raz kolejny dali się zaskoczyć. Tym razem wszystkiemu winna amerykańska agencja Centers for Disease Control and Prevention (CDC) i udostępnione przez nią zdjęcia. W środę na swoim fanpage'u na Facebooku CDC wrzuciło dwa zdjęcia babeczek. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie niepokojący podpis: 

Kleszcze mogą być tak małe jak ziarenka maku. Na tym zdjęciu znajduje się aż 5 pajęczaków. Widzisz je wszystkie?

Ludzie byli w szoku widząc nie tylko niewielkie rozmiary pajęczaków, ale również to jak bardzo potrafią one wtopić się w otoczenie, choć odnalezienie ich na tak jasnej powierzchni, jaką jest babeczka, nie stanowi aż tak wielkiego wyzwania, jak zlokalizowanie ich w leśnym poszyciu, na gałęzi czy wśród liści. 

Kleszcze stanowią dla nas wielkie zagrożenie. Wprawdzie ich ukąszenie samo z siebie nie jest dla nas niebezpieczne, to już bakterie, które są przenoszone przez pasożyty, stanowią dla nas poważne zagrożenie. Mogą one wywołać m.in. boleriozę, która jest bardzo trudna (niemalże niemożliwa) do wyleczenia i odkleszczowe zapalenie mózgu, na które wprawdzie istnieje szczepionka, jednak niewiele osób decyduje się na jej przyjęcie. 

Widzicie więc sami, że z kleszczami nie ma żartów i nikt nie powinien niepotrzebnie narażać się na kontakt z pasożytami. Pamiętajcie więc, żeby po każdej wizycie w lesie, czy nawet w parku, dokładnie obejrzeć całe swoje ciało i sprawdzić, czy nie przynieśliśmy ze sobą pasażerów na gapę. 

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 31 maja 2019 o 13:05 przez e-wonsz
Następna