RoundHere

Jest z nami od: 2017-09-13 11:58:39
Ostatnie logowanie: -
Opublikował wiedzy: 477
Data urodzenia: ukryta
Kilka słów o mnie: -
To koniec. Wiadomo, co się stało z Tomaszem Mackiewiczem. Polski himalaista nie został uratowany, a teraz opublikowano oficjalny raport w tej sprawie.
Jarosław Bator, jeden z ratowników, opublikował szczegółowy raport z akcji pod Nanga Parbat (zachowujemy pisownię oryginalną):

W dniu 27.01.2018 roku około godziny 13:30 z bazy pod K2 w Pakistanie, dwoma śmigłowcami EC350, został podebrany Zespół Ratunkowy w składzie Jarosław Botor (kierownik zespołu), Denis Urubko, Adam Bielecki, Piotr Tomala. Zabrano również niezbędny ekwipunek, odpowiednio dobrany z uwzględnieniem różnych wariantów rozwoju akcji ratunkowej na Nanga Parbat /sprzęt biwakowy, 8 butli tlenowych, rozbudowany sprzęt medyczny, worek Gamova, wyżywienie i gaz na cztery dni dla sześciu osób, sprzęt wspinaczkowy/.

Ratownicy zostali przetransportowani do Skardu z międzylądowaniem w bazie wojskowej w Payu na tankowanie. W Payu podjęto rozmowy z pilotami o możliwości wykonania lotu poszukiwawczego Elizabeth Revol i Tomasza Mackiewicza w okolicy obozu trzeciego na Nandze Parbat /ok. 6500 m.n.p.m./ w celu podebrania poszukiwanych za pomocą technik linowych. Wstępnie piloci wyrażają chęć i zgodę a w Skardu technicy do jednego ze śmigłowców montują atestowany zaczep linowy.

 

 

Około 15:40 Zespół w pełnym wyposażeniu wspinaczkowym /kaski, kombinezony puchowe, osobisty sprzęt wspinaczkowy/ startuje ze Skardu w stronę bazy pod Nanga Parbat z międzylądowaniem w bazie wojskowej na tankowanie. Po dotarciu ok godziny 17:00 w okolice masywu Nangi Parbat i odnalezieniu z powietrza bazy, podjęto próbę wylądowania w obozie pierwszym na wysokości około 4900 m.n.p.m. i zdesantowaniu Zespołu oraz sprzętu ratunkowego. Po kilku nieudanych próbach wysadzono z każdego ze śmigłowców po jednej osobie z częścią sprzętu w bazie głównej i na cztery podejścia, po około 20 minutach, niezbędny sprzęt i czterech ratowników zdesantowano w obozie pierwszym pod Nangą Parbat. Śmigłowce odlatują, i nie wracają co jest jednoznaczne z tym, że nie ma możliwości wykonania technik linowych ze względu na późną porę dnia. Dwóch najlepiej zaaklimatyzowanych alpinistów czyli Denis Urubko i Adam Bielecki wyruszają w ścianę drogą Kinshofera ok 17:30. Startują na lekko z jedną butla tlenową, dwoma apteczkami, płachtą biwakową, liną połówkową, 50 metrami liny 5mm., kartuszem z gazem, 6-cioma śrubami i wspinaczkowym sprzętem osobistym. Tymczasem Piotr Tomala i Jarek Botor rozbijają obóz I. Zespoły utrzymują ze sobą stały kontakt radiowy oraz satelitarny z bazą pod K2 oraz Zespołem koordynującym w Polsce /Janusz Majer, Robert Szymczak/.

 

 

W godzinach nocnych Zespół w obozie I otrzymuje informacje, że Elizabeth Revol schodzi w stronę obozu drugiego na drodze Kinshofera. Około godziny 2:00 z 27/28.01, Denis Urubko i Adam Bielecki po pokonaniu 1100 m. przewyższenia nawiązuje kontakt głosowy z Poszukiwaną nieco powyżej obozu drugiego na około 6100 m.n.p.m. Ratownicy natychmiast przystąpili do udzielania Revol pomocy, która polegała na zabezpieczeniu w płachcie biwakowej lifesystem, podaniu leków zgodnie z wytycznymi PHZ, podaniu ciepłych płynów. Elizabeth Revol ma odmrożone ręce i lewą stopę. Następnie opisuje, w odpowiedzi na pytania Adama Bieleckiego stan Tomasza Mackiewicza, którego po zejściu ze szczytu, pozostawiła zabezpieczonego w śpiwór w szczelinie (namiocie?) na wysokości ok 7280 m.n.p.m. jako bardzo ciężki: odmrożone ręce, nogi, twarz, niezorientowany w czasie i przestrzeni, nie było z nim już żadnego kontaktu, ślepota śnieżna, brak możliwości samodzielnego przemieszczania się. Po tych informacjach i kontakcie radiowym oraz telefonicznym Zespół podejmuje decyzje o odstąpieniu od próby dotarcia do Tomasza Mackiewicza i skoncentrowaniu się na ratowaniu zdrowia i życia Elizabeth Revol. W związku z powyższym Zespół postanowił zabiwakować w obozie II /Orle Gniazdo/ do rana.

 

 

Po czterogodzinnym biwaku w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych /silny wiatr, temp. -35C/, rozpoczęto etap opuszczania Revol drogą Kinshofera przy ciągłej i bezpośredniej asekuracji, do podstawy ściany ok. 5000 m.n.p.m. Resztę drogi do obozu I pokonała o własnych siłach. W międzyczasie Zespół wspomagający, w obozie I na bieżąco zdając relacje z sytuacji w ścianie, ustalił z Krzysztofem Wielickim godzinę przybycia śmigłowców ratunkowych na 12:00, zabezpieczył sprzęt i przygotował do szybkiej ewakuacji ratowników i poszkodowanej z obozu I. Śmigłowce przyleciały ok. 13:00 i podjęły z jedynki Piotra Tomalę i Jarka Botora ze sprzętem i wysadziły w bazie głównej pod Nanga Parbat na wys. 4000 m celem odciążenia helikopterów. Następnie po trzydziestu minutach oczekiwania, ok 13:30 z obozu I zostali podjęci Elizabeth Revol, Denis Urubko i Adam Bielecki. Po ponownym lądowaniu śmigłowców w bazie głównej pod Nanga Parbat, podebraniu Piotra Tomali, Jarka Botora oraz całego sprzętu, śmigłowce Askari Aviation przetransportowały poszkodowaną i ratowników do oddalonej o 20 minut lotu bazy wojskowej gdzie Elizabeth Revol została przekazana zespołowi śmigłowca wojskowego i przetransportowana do szpitala w Islamabadzie.

 

Zespół ratowników został przetransportowany do Skardu ok godziny 16:00 i blisko po 28 godzinach działania zakończył akcję.

 

 

Kierownik Zespołu
Ratunkowego Ratownik Medyczny
Jarosław Botor

Postscriptum

Dziękując Kolegom za sprawną akcję ratunkową chciałbym również podziękować Panu Attache Ambasady Polskiej w Pakistanie Zbigniewowi Wyszomirskiemu za koordynację wszystkich akcji helikopterowych oraz pełną dyspozycyjność w czasie trwania akcji. Dziękujemy też pilotom armii pakistańskiej, którzy w trudnych warunkach świetnie wykonali swoje zadania.

Kierownik Narodowej Zimowej Wyprawy na K2
Krzysztof Wielicki

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 30 stycznia 2018 o 12:01 przez RoundHere
Dramatyczne wyznanie żony Tomka Mackiewicza. Ich dzieci po śmierci ojca są już pogodzone z jego odejściem.
Ciężko sobie wyobrazić, jak wielką tragedię przeżywają teraz żona i dzieci Tomasza Mackiewicza. Jak wyznała szwagierka himalaisty, jego rodzina przeczuwała najgorsze. „Tonia, córka, obraziła się na moją siostrę. Zapytała: to co, nie będziemy jeździć już na wakacje do taty? Maksio płakał. Już wcześniej miał złe przeczucie, bardzo prosił tatę, by nie jechał. One już widzą, że tata został na górze. Że nie wróci” - powiedziała Małgorzata Sulikowska w rozmowie ze Sportowefakty.pl.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 30 stycznia 2018 o 12:01 przez RoundHere
Skandal! Tomasz Mackiewicz ostro krytykowany po swojej tragicznej śmierci. Okazało się, że nie wszyscy byli zadowoleni z tego, że przeprowadzono akcję ratunkową.
Mam nadzieję, że jakimś cudem uratują tego Polaka z Nanga Parbat. I mam nadzieję, że potem będzie spłacał koszt akcji. Wchodzę na „Siepomaga” i widzę ludzi, którym trzeba pomóc finansowo nie dlatego, że poszli tam, gdzie się nie chodzi – napisał dziennikarz sportowy Krzysztof Stanowski. Jego komentarz wywołał oburzenie w internecie.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 29 stycznia 2018 o 20:01 przez RoundHere
Dramat Tomasza Mackiewicza. Tuż przed śmiercią himalaista był pogrążony w długach, jak sam wyznał.
Tomasz Mackiewicz otworzył firmę, która zajmowała się energią odnawialną. - Było na tyle dobrze, że mogłem zabezpieczyć rodzinę przed pierwszymi wyjazdami na Nangę i jeszcze wyjechać w góry - powiedział kiedyś. Niestety później przyszedł dramat. Firma upadła, gdy w życie weszła niekorzystna dla Mackiewicza ustawa. - Wracam z Nangi, okazuje się, że ustawa nie weszła, tylko jakaś jej proteza. Unia tego nie łyknęła, płacimy gigantyczne kary, a wszystkie firmy wycofały się z polskiego rynku. Mój główny zleceniodawca również. Rynek z dnia na dzień opustoszał, umarł. Wróciłem i nie ma nic. Zostałem na lodzie. I z długami. Ocknąłem się dopiero jak zobaczyłem Nangę - mówił w rozmowie z "Gazetą Krakowską".
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 29 stycznia 2018 o 15:01 przez RoundHere
Prawie nikt nie wie, że himalaista Tomek Mackiewicz w życiu prywatnym był uzależniony od heroiny, o czym sam wielokrotnie opowiadał.
W sobotę dobiegła końca akcja ratunkowa na Nanga Parbat. Polaka Tomasza Mackiewicza nie udało się uratować. Mało kto wie, że za życia Mackiewicz zmagał się z wieloma przeciwnościami losu i problemami. Jednym z nich było jego uzależnienie od heroiny. Ratunkiem była 2-letnia terapia, której poddał się w ośrodku Monaru.

Uzależnienie od heroiny jest prawie równie silnym jak uzależnienie od alkoholu. Ale wyjście z heroiny jest bardzo trudne, ponieważ ściąga w dół. Niewielu osobom się to udaje. Zostaje pustka w środku - mówił Mackiewicz.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 29 stycznia 2018 o 12:01 przez RoundHere
Polski himalaista Tomasz Mackiewicz żyje! Taką informację podał ojciec Mackiewicza, powołując się na swoje przypuszczenia
Ja wiem, czuję to, że on wciąż żyje. Tomek potrafi przeżyć przez 6 dni w jamie śnieżnej na podobnej wysokości. To twardy i bardzo uparty chłopak – powiedział „Newsweekowi” ojciec himalaisty Witold Mackiewicz. Mężczyzna błaga o to, by wznowiono akcję ratunkową. Wierzy, że dla jego syna jest jeszcze nadzieja.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 28 stycznia 2018 o 18:01 przez RoundHere
Polski himalaista Tomasz Mackiewicz w momencie, gdy został sam na Nanga Parbat, był w stanie agonalnym - takie informacje docierają z ekipy ratunkowej.
Również partner Elizabeth Revol napisał w Internecie, że stan Tomasza Mackiewicza był fatalny i szanse na uratowanie go praktycznie zerowe. Nie ma ekipy ratowniczej. Piloci mówią, że mogą wznieść się na wysokość maksymalnie 6 tysięcy metrów. Gdy Elisabeth go opuszczała, był w stanie agonalnym. Takie są brutalne fakty - zamieścił na Facebooku. Akcja ratunkowa została przerwana, Tomasz Mackiewicz zginął na Nanga Parbat.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 28 stycznia 2018 o 15:01 przez RoundHere
Ujawniamy wielki sekret sióstr Godlewskich. Mało kto wie, że jedna z sióstr jest samotną matką.
Esmeralda Godlewska wyznała, że wychowuje dwuletniego syna. Macierzyństwo jest trudne, bo spotkało ją wiele cierpienia ze strony partnera.

Zostałam bardzo zraniona. Zostałam zdradzona, zostawiona sama z rocznym dzieckiem, więc ja dostała w życiu bardzo dużo w kość. Moja skóra stała się twardsza i jestem odporniejsza na krytykę - mówi.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 28 stycznia 2018 o 13:01 przez RoundHere
Ariana Grande ogłosiła fanom wspaniałą nowinę. Piosenkarka spodziewa się, że jej najnowszy album ukaże się już za kilka miesięcy.
Ariana milczała w ostatnich miesiącach, ale już wiemy dlaczego. Piosenkarka intensywnie pracuje nad nową płytą i możemy się spodziewać, że następczyni "Dangerous Woman" ukaże się jeszcze przed wakacjami.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 27 stycznia 2018 o 20:01 przez RoundHere
Tak wygląda dziś Ariana Grande. Ale zmiana! Nie pokazywała się wiele miesięcy
Piosenkarka po zamachu w Manchesterze po jednym z jej koncertów zawiesiła działalność. Obecnie pracuje nad nową płytą, która ujrzy światło dziennie w najbliższych miesiącach.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 27 stycznia 2018 o 13:01 przez RoundHere
Następna