Wszystkie wpisy

Julia Wieniawa w samym bikini obok Adama Zdrójkowskiego. Fani: "Musiał być dobry melanż".

Aktorzy lubią uwieczniać romantyczne chwile i publikować je w internecie. Nic dziwnego, że na co dzień intagramowy profil Zdrójkowskiego jest zdominowany przez wybrankę jego serca. Jednak dzisiaj aktor opublikował zdjęcie w towarzystwie innej młodej gwiazdy. Z Julią Wieniawą poznali się na planie serialu "Rodzinka.pl", gdzie grali zakochanych. Teraz razem pozują przed lustrem ubrani tylko w stroje kąpielowe.

Fanów zastanawiają nie tylko "plemienne" linie, zdobiące twarze celebrytów, ale również podpis, który Zdrójkowski umieścił pod postem. Czytamy tam: "Chyba był dobry melanż. #rodzinkapl".

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 24 lipca 2019 o 12:07 przez Defdef
Justyna Żyła pokazała się całkowicie bez makijażu! "Wyglądasz cudownie bez makeupu"!

Ostatnimi czasy Justyna Żyła zrezygnowała nieco z brylowania w mediach, co na pewno wyszło jej na dobre. Skupiła się bardziej na swoich pasjach i co jakiś czas publikuje w sieci autorskie przepisy bądź zdjęcia ze swojego życia codziennego. Tym razem celebrytka postanowiła pochwalić się zdjęciem bez makijażu. Do nowego posta dodała podpis, w którym chwali się, że to przyjaciółka poradziła jej zrezygnować ze zbędnego obciążania swojej cery.

Taki komplement od przyjaciołki, wiem, ale ona prawdę Ci powie. Ty się nie maluj, masz piękna cerę - napisała Justyna Żyła na Instagramie.

Komentarze okazały się dość skrajne. Wiele osób doceniło jej gest i przyznają, że w naturalnym wydaniu prezentuje się najlepiej. Inni wytykają jej z kolei użycie filtrów, którymi nieco "podrasowała" swoje zdjęcie. W drugim z przypadków celebrytka nie pozostała dłużna i szybko odpowiedziała dociekliwemu internaucie.

Filtr to mam, ale w basenie. Serio. Kto mnie zna, ten wie... - odpisała Żyła.

Podoba Wam się Justyna Żyła w naturalnym wydaniu?

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 24 lipca 2019 o 12:07 przez Defdef
Zmarł w trakcie transmisji na żywo. Robił skrajnie niebezpieczne rzeczy, co skończyło się tragedią
Patostreamy wymknęły się w ostatnim czasie spod kontroli i niewiele trzeba, aby natrafić w sieci na materiały przedstawiające skrajną patologię. Okazuje się jednak, że można pójść o krok dalej i niekoniecznie trzeba być Polakiem, aby to zrealizować. Udowodnił to streamer o pseudonimie Sun, który nadawał na żywo na platformie DouYu - największym tego typu portalu w całych Chinach. 

Sun pochodził ze wschodnich Chin i miał 35 lat. Grono jego fanów było całkiem pokaźne, bowiem obserwowało go aż 15 000 osób. Sun prowadził swoje transmisje każdego wieczoru i nigdy nie zdarzyło się, aby zawiódł swoich fanów. Tym razem postanowił jednak iść o krok dalej i dać prawdziwy popis swojej... skrajnej głupoty. 

Sun zagrał w kolo fortuny. Ślepy los miał zadecydować, co streamer wrzuci niebawem na ruszt. Wśród możliwości znajdowały się pareczniki, gekony, mączniaki, ocet, jajka, piwo i destylowany likier zwany baijiu. Pech chciał, że wybór padł m.in. na gekony i pareczniki, które najwyraźniej były trujące, co nie mogło skończyć się dobrze. 

Stream odbył się w ubiegły czwartek, a ciało vlogera znaleziono w sobotę. Nie zdradzało żadnych oznak życia. Wiadomo było, że Sun nie żyje od dłuższego czasu. Policja zabezpieczyła komputer mężczyzny, który wciąż nadawała transmisję na żywo. Widzowie vlogera byli więc świadkami jego śmierci. 

Wideo zostało natychmiast usunięte z serwisu DouYu. Nie ma więc obecnie możliwości, aby je tam obejrzeć. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 24 lipca 2019 o 12:07 przez e-wonsz
Joanna Przetakiewicz zdradziła ile miała lat kiedy straciła cnotę!
Joanna Przetakiewicz nigdy nie należała do nadmiernie powściągliwych celebrytek. Chętnie ujawnia fakty ze swojego życia, które większość ludzi uznałaby za intymne.
Ostatnio Joanna postanowiła podzielić się z Polakami swoim doświadczeniem seksualnym. 

Pierwszy seks uprawiałam w wieku 14 lat będąc jeszcze w szkole podstawowej w VIII klasie - ujawnia projektantka w rozmowie z Faktem. Smakował nijak, przynajmniej na początku. Miałam cudownego pierwszego chłopaka, była wielka miłość. Każdemu życzę, żeby w taki sposób rozpoczynał swoje miłosne przygody. Natomiast byłam jeszcze wtedy tak niedojrzała, że nie byłam w stanie docenić smaku intymności i erotyki. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 24 lipca 2019 o 12:07 przez Defdef
Obrzydliwe uderzenie Tadeusza Rydzyka w zmarłego Pawła Adamowicza. Tak się nie robi.

Wygląda na to, że Marsz Równości w Białymstoku zainspirował Tadeusza Rydzyka do zajęcia stanowiska w kwestii LGBT. Wypowiadając się negatywnie o tych środowiskach, uderzył również w zamordowanego Pawła Adamowicza, który stanął kiedyś w obronie mniejszości:

Cały czas idzie to do nas, idzie to „sączenie”, szokowanie nas najgorszymi bluźnierstwami. Np. na Pomorzu w Gdańsku promował to zamordowany były prezydent Adamowicz. Nie bójmy się mówić prawdy! Wytaczał on nam procesy za prawdę! Sądy kazały nam go przepraszać za to, że wyrzucani byli ludzie na bruk

Oberwało się nie tylko zmarłemu. Tadeusz Rydzyk skrytykował także poczynania polskiego rządu. Twierdził, że przedstawiciele PiS zwracają uwagę tylko na kwestie finansowe, a nie zwracają uwagi na duchową pustkę:

Gdzie macie dobrą zmianę? Dobra zmiana to nie tylko, żeby praca była, nie tylko, żeby finanse dobrze grały, nie tylko, żeby było 500 plus – choć Bogu dzięki i za to chwała. Ale gdzie jest duch?

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 24 lipca 2019 o 12:07 przez Defdef
Napadł na lombard w centrum Warszawy - takiej reakcji pracownika się jednak nie spodziewał
Lombardy i kantory bardzo często padają ofiarami napadów na tle rabunkowym. Wiele osób widzi w tym łatwy sposób na zarobienie dużych pieniędzy przy stosunkowo niewielkim ryzyku. Niestety złoczyńcy nie zawsze myślą co robią i często pakują się w ogromne kłopoty. Dobrym przykładem jest rzezimieszek, który próbował obrabować jeden z punktów w centrum Warszawy dnia 6 lipca tego roku około godziny 15. 

Mężczyzna nawet nie zasłonił swojej twarzy, dzięki czemu jego zidentyfikowanie i pochwycenie nie powinno przysporzyć problemów. Zacznijmy jednak od początku. 

Napastnik na samym początku zachowywał się zupełnie normalnie, zaglądał przez okienko i rozmawiał z pracownikiem. Po chwili wyciągnął jednak coś, co wyglądem przypominać miało pistolet i zaczął grozić swoją bronią sprzedającemu. Ten zachował jednak zimną krew, zamienił jeszcze kilka słów z niedoszłym złodziejem, po czym zrobił coś, czego nikt się nie spodziewał. Wyciągnął z szuflady nóż i przepędził napastnika. 

Wygląda na to, że sprzedający w lombardzie nie dał się zastraszyć i do końca zachował zimną krew. Pistolet nie zrobił na nim większego wrażenia, a grożący mu mężczyzna był chyba jeszcze bardziej przestraszony od niego samego. Trudno stwierdzić, czy była to odwaga ze strony pracownika lombardu czy może głupota. Gdyby broń napastnika okazała się prawdziwa, a ten nie wahałby się jej użyć, cała historia mogła skończyć się tragicznie. 

Obecnie trwają poszukiwania mężczyzny z nagrania, które możecie obejrzeć tutaj. Stołeczna policja prosi o kontakt wszyscy, którzy mogą dysponować jakimiś informacjami na temat napastnika. Każda pomoc może okazać się cenna. o, aby służyć na wszelkiego rodzaju festiwalach i plenerowych koncertach. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 23 lipca 2019 o 21:07 przez e-wonsz
Powstał pierwszy na świecie pisuar dla kobiet - zobaczcie, jak się z niego korzysta
Wszystkie kobiety doskonale znają ten problem - niekończące się kolejki do toalet na dyskotekach i koncertach. Kiedy dane wydarzenie odbywa się w plenerze, sprawy przybierają jeszcze gorszy obrót, bowiem kobiety muszą korzystać z przenośnych toalet, których stan często pozostawia bardzo wiele do czynienia. Cóż więc uczynić ma przedstawicielka płci pięknej, kiedy nie chce za bardzo czekać tak długo, aby korzystać z brudnej kabiny? Zawsze może pójść gdzieś w krzaki! Głowy do góry drogie panie, bowiem niedługo może się to zmienić. Powstał pierwszy na świecie przenośny pisuar dla kobiet. Poznajcie Lapee. 

Pisuar został zaprojektowany przez duet z Kopenhagi - Gina Périer i Alexander Egebjerg. Problem wiecznie zajętych toalet na koncertach nie był im obcy i postanowili przyjść kobietom z pomocą. Tak oto narodził się Lapee. 

Według twórców różowy pisuar skraca czas sikania kobiet zaledwie do 30 sekund, przez co nie tworzą się przed nim aż tak długie kolejki. Warto dodać, że przeciętna dziewczyna korzystając ze standardowej toalety spędza tam przynajmniej 3 minuty. Różnica jest więc zauważalna na pierwszy rzut oka. 

Pisuar przeszedł już swój chrzest bojowy w trakcie duńskiego festiwalu Roskilde, gdzie postawiono łącznie 48 takich konstrukcji. W ciągu kilku dni skorzystało z nich 130 000 kobiet i niemal każda była bardzo zadowolona. Warto dodać, że Lapee są bardzo mobilne i łatwo je przenosić. Nadają się więc idealnie do teg

Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 23 lipca 2019 o 21:07 przez e-wonsz
Dostała paragon za pobyt z dzieckiem w hotelu! "Dopłata za bachora" - Hotel się tłumaczy.

Mama wybrała się na wakacje z córką do Karpacza. Jak zwykle bywa w takich miejscach, musiała dopłacić za pobyt dziecka, jednak nie to było zaskoczeniem. „Dopłata za bachora” – właśnie taki dopisek zobaczyła na rachunku 5-gwiazdkowego hotelu. Kobieta jest oburzona, a hotel odpowiada.

Pani Agnieszka wrzuciła zdjęcie oburzającego paragonu w poście na Facebooku:

Paragon za pobyt córki. Brak mi słów…

Hotel w Karpaczu zareagował bardzo szybko i przeprosił panią Agnieszkę za niestosowny dopisek na paragonie, nazywając go „nietaktownym komentarzem poniżej wszelkiej krytyki”. W oświadczeniu pojawiło się też zapewnienie o wyciągnięciu konsekwencji wobec pracownika. Pani Agnieszka przyjęła przeprosiny i na tym cała sprawa mogłaby się zakończyć, jednak w internecie zawrzało.

U mnie słabo z poczuciem humoru, bo brak szacunku dla klientów mnie nie bawi

Ja uważam, że mam dobre poczucie humoru… Ale to jest przegięcie, niesmaczne

Można powiedzieć, że wybaczasz to pomyłkowe naliczenie za bachora, bo żadnego nie miałaś, stąd 165zł zwrotu (nawet wspaniałomyślnie – bez dodatkowej rekompensaty) jak najbardziej zasadne

Jeżeli chcą uchodzić za poważny i szanowany hotel to takie teksty są nie na miejscu, a gdyby ktoś moje dziecko nazwał „bachorem” to na pewno by mu się oberwało, bo to określenie bardzo niestosowne

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 23 lipca 2019 o 21:07 przez Defdef
„Nie zabierajcie swoich dzieci na nowego Króla Lwa” - apel zrozpaczonego ojca pojawił się w sieci
Nowa wersja Króla Lwa zagościła jakiś czas temu na wielkich ekranach i szybko stała się jedną z najczęściej oglądanych produkcji. Do kin ściągają nie tylko młodzież i dzieci, ale również osoby dorosłe, dla których Król Lew był ulubioną bajką całego dzieciństwa. W końcu doczekali się odświeżonej wersji i za nic nie chcą, aby cokolwiek psuło im te wyjątkowe chwile. Niestety jest coś, z czym wszyscy od dawna wyczekujący na przygody Simby i Mufasy muszą się zmierzyć - hałasujące i nieumiejące się właściwie zachować dzieci. 

Z tym problemem postanowił zmierzyć się jeden z ojców z Nowej Zelandii. Udostępniony przez niego za pośrednictwem Facebooka wpis zyskał ogromną popularność w ostatnich dniach. Dotarł nie tylko do tych, do których miał trafić, ale swoim zasięgiem objął tereny znacznie oddalone od miasteczka Porirua na Północnej Wyspie. 

Ojciec poprosił rodziców, aby zabierali swoje dzieci na nowego Króla Lwa w trakcie dnia, a wszystkie popołudniowe seanse pozostawili nam (dorosłym). Nie ma co kryć, dzieci potrafią zachowywać się w sposób, który skutecznie zepsuje oglądanie filmu nawet najbardziej wytrwałym i cierpliwym osobom. 

„Do wszystkich rodziców w Porirua! Proszę nie zabierać dzieci do kina popołudniu na seanse Króla Lwa. Są wakacje, więc zabierajcie je w ciągu dnia, kiedy my dorośli jesteśmy w pracy”


- pisał na swoim Facebooku mężczyzna. 

„Popołudnie to nasz czas. Nie będę miał problemów, aby dosadnie upomnieć wasze dzieci, aby się zamknęły, jeśli będą robiły niepotrzebny hałas! Nie psujcie mojego czasu z mufasą i simbuxem. Buziaki”


- pisze dalej mężczyzna. 

Sporo osób potraktowało wpis, jako niewinny żart. Byli jednak również tacy, którzy wzięli wszystko na poważnie i przyłączyli się do krucjaty facebookowego bohatera z Nowej Zelandii. Wielu popierało pomysł mężczyzny i przyłączyło się do apelu. Ich zdaniem zbyt długo czekali na tę chwilę, aby przyszły jakieś dzieciaki i im ją popsuły. 
 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 23 lipca 2019 o 20:07 przez e-wonsz
Antek Królikowski o swoich ex: "kreując swoją e-osobowość, czasem udajesz kogoś, kim nie jesteś"
W niedawnym wywiadzie dla Flesza 30-letni aktor opowiedział o swoich byłych związkach. Jedna z jego ex Joanna Jarmołowicz jest właśnie w ciąży z jego bratem. To jest rzeczywiście dosyć skandaliczna sytuacja. Ale poważnie, Joasia była bardziej moją dobrą koleżanką i tyle… - przekonywał w rozmowie z dwutygodnikiem, twierdząc też, że jeżeli w grę wchodzi miłość, nie liczy się nic więcej: Później pomyślałem sobie, że jeżeli ludzie się w sobie zakochują, to liczy się tylko miłość. Czy mamy więc się przejmować konwenansami? Dziś spodziewają się dziecka i kibicuję im z całego serca! Po związku z Asią aktor spotykał się  z dużo młodszymi od siebie "wschodzącymi gwiazdami", którym pomógł w karierze: Kasią Sawczuk i Julią Wieniawą, które chętnie chodziły z nim na ścianki. 30-latek zapytany o dzielenie się swoim szczęściem z byłymi dziewczynami wysnuł refleksję, że "kreując swoją e-osobowość, czasem udajesz kogoś, kim nie jesteś" i dodał: Kiedy patrzę na moich znajomych, którzy mają miliony followersów, myślę, że coraz mocniej stają się niewolnikami swoich własnych profilów. Wygląda na to, że 30-latek wreszcie zmądrzał, ponieważ jego obecnej dziewczynie daleko do gwiazdy internetu. Królikowski opowiedział o tym jak jego obecna dziewczyna skromna Kasia radzi sobie z zainteresowaniem mediów. Nie jest łatwo być dziewczyną kogoś, w kogo co jakiś czas celują obiektywami aparatów i kto jest bohaterem artykułów - żali się Antek.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 23 lipca 2019 o 16:07 przez jatoja
Następna