Straszne

Ksiądz gwałcił dziecko tak, że złamał mu kręgosłup.
Raport o księżach pedofilach, który został opublikowany w Stanach Zjednoczonych jest więcej niż wstrząsający. Szczególną uwagę zwraca jedna z historii opublikowanych w raporcie. Ksiądz Edward Graff przez 35 lat zwabiał chłopców na swoją plebanię, a następnie brutalnie ich gwałcił. Jego przełożeni tuszowali gwałty i przenosili księdza do innych parafii. Tam sytuacja się powtarzała. Najbardziej wstrząsająca jest historia 7-letniego Josepha Behe, który został przez księdza tak brutalnie zgwałcony, że doznał trwałych uszkodzeń kręgosłupa. Ofiara poniosła tak poważne obrażenia, że do końca życia musiała zażywać leki. Joseph Behe zmarł w wieku 45 lat po przedawkowaniu medykamentów.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 02 marca 2019 o 09:03 przez MarcinZfejsa
Źródło: https://www.se.pl/wiadomosci/swiat/ksiadz-gwalcil-dziecko-az-zlamal-mu-kregoslup-aa-ren5-zCiy-qNZy.html
Przepowiednie Jackowskiego już się spełniają! Rok 2019 dopiero się zaczął
Wizjoner z Człuchowa nadal ma przeczucie, że 2019 rok wcale nie będzie lepszy od poprzedniego. Jego fatalny początek każe nam się zastanowić, czy nie jest to przypadkiem prawda. Według niektórych wiele przewidzianych przez 55-latka wydarzeń sprawdziło się w ostatnich tygodniach. Wypełnienie się kolejnych ma być więc równie prawdopodobne...
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 29 stycznia 2019 o 18:01 przez jatoja
Była znana na całym świecie z tego, że wychodzi w góry w samym bikini. W trakcie ostatniej wyprawy zamarzła na śmierć
Gigi Wu znana również, jako Wu Chi-Yun to znana na całym świecie instagramerka oraz blogerka pochodząca z Tajwanu. Być może jej nie kojarzycie, i nie ma w tym nic dziwnego, jednak musicie wiedzieć, że dziewczyna zdobyła popularność dzięki temu, że chodziła po górach w samym bikini. Stąd też jej pseudonim Bikini Hiker. 

Jej profil był oglądany i obserwowany przez setki tysięcy osób, a sama Gigi Wu była naprawdę oddana swojej pasji. Bikini było tylko dodatkiem, dzięki któremu zdobyła popularność, jednak jej prawdziwą miłość stanowiło chodzenie po górach. Piszemy w czasie przeszłym, ponieważ Gigi niedawno zmarła. 

Tajwanka wyszła w góry 11 stycznia br. w obrębie powiatu Nantou w swoim rodzinnym kraju. Wycieczka nie zapowiadała się niebezpiecznie, jednak Gigi zwykle chodziła wszędzie sama, co stanowiło poważne niebezpieczeństwo. Już niejednokrotnie dzieliła się na swoim instagramie zdjęciami poobijanych nóg czy poważnych skaleczeń, które były rezultatem nieszczęśliwych wypadków w trakcie wspinaczki. 

Tym razem niestety Gigi nie powróciła już ze swojej ostatniej wyprawy. 17 stycznie wysłała wiadomość alarmową z prośbą o zawiadomienie lokalnych oddziałów ratunkowych za pośrednictwem swojego telefonu satelitarnego. Jak sama twierdziła, zaliczyła upadek na dno niedostępnego wąwozu z wysokości około 20 metrów. Ze względu na liczne urazy nie była w stanie nawet się ruszyć. 

Ekipa ratunkowa wyruszyła, niestety przybyli za późno. Temperatura nocą w tamtej partii gór spadła do około 2 stopni Celsjusza, przez co organizm Gigi po prostu się wychłodził na śmierć. Ze względu na niesprzyjające warunki atmosferyczne, ekipa nie mogła odzyskać ciała dziewczyny od razu. Musieli rozbić obóz w okolicy wąwozu i podchodzić kilka razy do całej akcji. W końcu się udało i ciało dziewczyny trafiło do rodziny. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 23 stycznia 2019 o 20:01 przez e-wonsz
Pilne - podano wyniki sekcji zwłok Pawła Adamowicza - już znamy przyczynę śmierci
Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, Grażyna Wawryniuk na specjalne zwołanej konferencji prasowej poinformowała o wynikach sekcji zwłok Prezydenta Gdańska, który został trzykrotnie pchnięty nożem przez Stefana W. Podczas finałowego koncertu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. „Bezpośrednią przyczyną śmierci pana prezydenta był wstrząs krwotoczny, najprawdopodobniej współistniejący z niewydolnością wielonarządową, będącą wynikiem krwotoku wewnętrznego” - poinformowała rzeczniczka. „Wszystkie rany, obrażenia były zadane z dużą siłą. Na opracowanie ostatecznej opinii będziemy czekali po przeprowadzeniu przez biegłych badań histopatologicznych wycinków pobranych w trakcie sekcji zwłok oraz po zapoznaniu się przez nich z dokumentacją medyczną z okresu hospitalizacji pana Adamowicza” – dodała Grażyna Wawryniuk. Nadal czekamy aż biegli zbadają zdrowie psychiczne nożownika z Gdańska. Od wyniku tych badań zależy, czy napastnik zostanie skierowany na dalsze badania psychiatryczne, czy rozpocznie się jego proces.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 16 stycznia 2019 o 18:01 przez MarcinZfejsa
Źródło: fakt.pl
Szokujące informacje - matka nożownika w grudniu ostrzegała policję przed Stefanem W.
Na jaw wychodzą coraz bardziej niepokojące informacje związane z nożownikiem z Gdańska - Stefanem W. Napastnik wyszedł z więzienia na wolność 8 grudnia 2018 roku. Tydzień przed opuszczeniem zakładu karnego przez Stefana W. Jego matka zgłosiła się na policję i prosiła o interwencję w sprawie syna, obawiała się, że po wyjściu z więzienia jej syn może popełnić przestępstwo - ciągle mówił jej o zemście na politykach. „30 listopada 2018 roku do Komisariatu III Policji w Gdańsku zgłosiła się osoba zaniepokojona stanem psychicznym Stefana W., który aktualnie odbywał karę pozbawienia wolności” – mówi asp. Karina Kamińska z gdańskiej policji. „Policjanci jeszcze tego samego dnia wysłali pismo do dyrektora zakładu karnego, w którym przebywał osadzony, informując go o pozyskanej wiedzy. W piśmie tym zwrócili się z prośbą o podjęcie przez zakład karny możliwych dostępnych działań”. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Stefan W. Miał zostać objęty tzw. ustawą o bestiach. Morderca prezydenta Gdańska mimo skończonego wyroku trafiłby do zamkniętego zakładu dla groźnych przestępców z zaburzeniami psychicznymi. Tak się jednak nie stało. Wyszedł na wolność, a miesiąc później zabił Pawła Adamowicza.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 16 stycznia 2019 o 17:01 przez MarcinZfejsa
Źródło: fakt.pl
Żona Pawła Adamowicza opublikowała ważny wpis o pogrzebie Prezydenta. Ma jedną prośbę
Miasto Gdańsk poinformowało właśnie kiedy odbędzie się ceremonia pogrzebowa Prezydenta Pawła Adamowicza. Będzie miała ona miejsce w najbliższą sobotę, 19 stycznia. Prezydenta pożegnają bliscy, przyjaciele i tłumy mieszkańców miasta. W związku z tym wdowa po prezydencie ma jedną ważną prośbę. Małgorzata Adamowicz prosi, by żałobnicy nie przynosili na pogrzeb kwiatów ani zniczy: „We wszystkich miejscach, w których odbywać się będą uroczystości pogrzebowe, będą także wolontariusze oraz puszki WOŚP i Hospicjum im. ks. E. Dutkiewicza. Nie przynoście kwiatów i zniczy. Wspierajcie finansowo te dzieła, bo to są żywe pomniki pana prezydenta. Te dwa dzieła szczególnie umiłował” - przekazała słowa wdowy wiceprezydent Gdańska. Rodzina Adamowicza poprosiła również o nieskładanie kondolencji.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 16 stycznia 2019 o 13:01 przez MarcinZfejsa
Źródło: fakt.pl
Wpis żony Pawła Adamowicza na Facebooku wyciska łzy. Napisała coś niezwykłego
Wciąż nie możemy dojść do siebie po śmierci Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Włodarz miasta został zamordowany w trakcie finału WOŚP przez 27-letniego Stefana W. Adamowicz został trzykrotnie pchnięty nożem, mimo 5-godzinnej operacji nie udało się go uratować - zmarł w szpitalu następnego dnia. Z mężem nie zdążyła pożegnać się jego żona, która przebywała w Londynie. Mimo natychmiastowo zorganizowanego powrotu Adamowicz zmarł, zanim Magdalena Adamowicz dotarła do szpitala. We wtorek wdowa po prezydencie wrzuciła na Facebooka ostatnie wspólne zdjęcie z mężem na którym możemy zobaczyć ją z córkami - Antoniną i Tereską. Żona zmarłego podpisała fotografię rozdzierającymi serce słowami: "Nasze ostatnie wspólne zdjęcie po najdłuższym cudownym urlopie 06.01.19 LAX. Mimo tragedii ciągle jesteśmy rodziną. Kochanie jesteś ciągle w naszych sercach, w naszych umysłach i w naszych uściskach, w naszych dotykach. Słyszę Twój głos, czuję zapach Twoich perfum .....zawsze, zawsze będziesz z nami”.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 16 stycznia 2019 o 12:01 przez MarcinZfejsa
Źródło: fakt.pl
Pod wczorajszymi postami dotyczącymi śmierci Prezydenta Gdańska oraz rezygnacji Jurka Owsiaka z funkcji prezesa WOŚP pojawiło się mnóstwo obrzydliwych komentarzy. Komentarzy, które są poniżej jakiegokolwiek poziomu. Komentarzy, których nie powinno się cytować… my jednak to zrobimy, by raz na zawsze dać nauczkę tym, którzy są ich autorami. Wszystkie te komentarze zostały już zabezpieczone, a o ich zamieszczeniu poinformowaliśmy odpowiednie organy. Kolejne obrazki przeznaczone są tylko dla tych, którzy chcą zobaczyć najgorsze oblicze naszego społeczeństwa. Ciarki przechodzą na sama myśl, że autorzy tych komentarzy żyją w naszym sąsiedztwie… —>
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 15 stycznia 2019 o 01:01 przez MarcinZfejsa
Źródło: facebook
„Nie zdążyłam się z nim pożegnać” Żona prezydenta Gdańska nie zdążyła wrócić z USA. Jest zrozpaczona
Paweł Adamowicz ożenił się z Magdaleną Abramską rok po objęciu urzędu Prezydenta Miasta Gdańsk - w 1998 roku. Małżeństwo wspólnie wychowywało dwie córki - Antoninę urodzoną w 2003 roku oraz Teresę urodzoną w 2010 roku. Wdowa po prezydencie Gdańska jest doktorem prawa na Uniwersytecie w Gdańsku. To właśnie tam poznała się ze swoim przyszłym mężem. W wywiadzie udzielonym w 2003 roku Magdalena opowiadała o swojej największej pasji - tańcu i o tym jak próbuje przekonać męża, by wspólnie z nią zainteresował się tą aktywnością: „Jak mężowie coś przeskrobią, to kobiety zazwyczaj chcą, by przepraszać je kwiatami, a ja mówię – „lekcja”. I skrupulatnie to notuję. Wiele lat temu do doskonalenia umiejętności tanecznych zainspirował mnie Jerzy Buzek. Byliśmy na imprezie w niewielkim gronie i miałam przyjemność z nim potańczyć. To najlepszy tancerz, jakiego znam. Paweł też nieźle tańczy, ale nie jest jeszcze mistrzem. Powiedziałam mu: „Chciałabym, żebyś ty kiedyś tak tańczył” - opowiada Małgorzata. W ten sposób wdowa po prezydencie uzbierała setki lekcji, które miały odbyć się w przyszłości: „Kiedyś mąż nie chciał się zgodzić, ale w końcu przystał i powiedział: „No dobrze, to pójdę z tobą na takie lekcje”. Marzę, by tak się stało…”. Niestety, bestialski napad na prezydenta pokrzyżował plany jego żony. Nigdy już razem nie zatańczą. W czasie ataku na prezydenta jego żona przebywała w USA, gdzie uczy się starsza córka. Nie zdążyła przylecieć do Polski, by pożegnać się z mężem. Prezydent Gdańska zmarł w wieku 54 lat.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 stycznia 2019 o 17:01 przez MarcinZfejsa
Źródło: onet.pl
Skandaliczny wpis Krystyny Pawłowicz po ataku na Adamowicza. To jest obrzydliwe
Twitter, Instagram, Facebook - te serwisy społecznościowe zostały rozgrzane do czerwoności po śmierci Prezydenta Gdańska. Wśród komentarzy polityków dominują wpisy z kondolencjami i wyrazy ogromnego wsparcia dla rodziny zmarłego prezydenta. Na tym tle postanowiła wybić się Krystyna Pawłowicz, która w negatywny sposób postanowiła skomentować działalność WOŚP. „Owsiak wzbudza w ludziach wielkie negatywne emocje z powodu skrajnie kontrowersyjnej postawy, szerzenia nienawiści i hejtu, poniżania innych jak też z powodu finansowania z puszek działalności „pozamedycznej”,a przy tym swej arogancji, że powinien odejść” - napisała Pawłowicz na Twiterze. „Od dawna kompromituje sobą samą ideę, jest zakłamany lżąc Kościół i jednocześnie śląc dzieci pod kościoły po datki.Owsiak musi odejść, bo skłócanie przez niego ludzi, szczucie na innych źle się skończy. Owsiak MUSI odejść. Dla dobra sprawy i bezpieczeństwa innych” - dodała pani polityk.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 stycznia 2019 o 16:01 przez MarcinZfejsa
Źródło: twitter
Następna