Ciekawe

19-latka z Bangladeszu została PODPALONA ŻYWCEM za to, że zgłosiła molestowanie seksualne!
Nusrat Jahan Rafi mieszkała w niewielkiej miejscowości o nazwie Feni. Pod koniec marca została wezwana do gabinetu dyrektora szkoły, w której się uczyła. Tam mężczyzna zaczął ją obmacywać. Nusrat uciekła i zdecydowała się zgłosić sprawę na policję. Od początku spotkała się z niezrozumieniem. Funkcjonariusz próbował jej wmówić, że "nic takiego się nie stało". W trakcie przesłuchania policjant nagrał pokrzywdzoną telefonem komórkowym, a filmik umieścił w sieci. 

Kilka dni później w szkole odbywały się egzaminy. 19-latka została podstępem zwabiona na dach budynku przez inną uczennicę. Tam czekało na nią kilka dziewczyn w burkach. Otoczyły Nusrat i żądały, by wycofała oskarżenia. Gdy dziewczyna odmówiła, została oblana naftą i podpalona. Całe ciało jej płonęło, kiedy zbiegała po schodach i wołała o pomoc. Inni uczniowie ugasili płomienie - opowiada brat ofiary. Nusrat została przewieziona do szpitala, jednak poparzenia objęły 80 procent ciała i jej życia nie udało się uratować. W karetce zdążyła nagrać jeszcze film, w którym powiedziała, że będzie "walczyć z tym przestępstwem do ostatniego tchu" oraz podała nazwiska części z napastników. W związku ze sprawą aresztowano już 15 osób. Premier Sheikh Hasina zapowiedziała, że winni śmierci 19-latki nie pozostaną bezkarni. Oskarżony dyrektor Siraj-ud-Daula przebywa w areszcie. Sprawa Jahan Rafi poruszyła opinię publiczną w Bangladeszu. BBC podaje, że na jej pogrzeb przyszły tysiące ludzi.

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 20 kwietnia 2019 o 19:04 przez jatoja
"Fakt" donosi, że Bieniuk zna Sylwię S. od dawna! Świadczą o tym wspólne zdjęcia
29-latka oskarżyła Jarosława Bieniuka o gwałt. Twierdzi, że w miniony weekend spotkała się z piłkarzem w jednym z sopockich klubów, a potem udali się do hotelu, gdzie, jak utrzymuje jej pełnomocnik, doszło do zdarzenia. A w każdym razie utrzymywał do niedawna, bo wczoraj wycofał się wraz z całą kancelarią z reprezentowania rzekomej ofiary. Co do tego, kto tu jest ofiarą, zdania też są podzielone. Zdaniem przyjaciół piłkarza, 29-letnia Sylwia Sz. z premedytacją wrabia go w gwałt, niszcząc z ten sposób nieposzkalowaną opinię, którą się do tej pory cieszył. Jak ustalił Fakt, znają się z Bieniukiem od dawna. Potwierdzają to między innymi zdjęcia, które w 2015 roku wrzucił do Internetu - pisze tabloid.Na jednym z nich towarzyszy mu właśnie ona, a także aktorzy Borys Szyc i Marcin T. Ten drugi nazywany jest klubowym baronem Trójmiasta. Jest współzałożycielem klubu Zatoka Sztuki, oskarżanym o przestępstwa seksualne względem nastolatek.  Jak dowiedział się z kolei Onet, Sylwia Sz. pełniła rolę ocierającą się o sutenerstwo. Już jako dwudziestolatka szukała tancerek i hostess do klubów oraz sama uczestniczyła w różnego rodzaju pokazach - powtarza za Onetem Fakt. Tak poznała T., który z czasem miał zostać jej życiowym partnerem i dzięki tej znajomości stopniowo stawała się coraz ważniejszą osobą trójmiejskiego nocnego życia. Z kolei dzięki aktywności w Internecie, gdzie publikowała odważne zdjęcia, zgromadziła aż ćwierć miliona obserwatorów”. W zeznaniach obciążających Bieniuka Sylwia Sz. zapewniała, że podczas randki w hotelu została odurzona pigułką gwałtu i wykorzystana seksualnie przy pomocy erotycznych gadżetów.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 20 kwietnia 2019 o 19:04 przez jatoja
Strażnicy Parku Narodowego Wirunga w Demokratycznej Republice Konga robiący sobie zdjęcie z gorylami zachodnimi.
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 20 kwietnia 2019 o 11:04 przez MarcinZfejsa
Źródło: To tylko teoria
Kiedy następnym razem wybierzesz się do lasu, spójrz na korony drzew. Być może zobaczysz coś niezwykłego
Lato zbliża się do nas wielkimi krokami, a wraz z nim wysokie temperatury. Pogoda w ostatnich dniach wyjątkowo nas rozpieszcza i skłania do całodziennych wojaży. A kiedy jest ciepło i mamy dużo wolnego czasu, to co lepszego może być niż spacer na łonie natury? Od czasu do czasu dobrze wyrwać się z wielkiego miasta i choć na chwilę zakosztować kontaktu z dziką przyrodą. My w Polsce mamy to szczęście, że nie brakuje u nas lasów. Dla wielu z nas jest to więc naturalny kierunek, kiedy wybieramy się na przechadzkę. 

W lesie trzeba jednak uważać na kleszcze. Kiedy jednak odpowiednio już się zabezpieczycie, warto unieść na kilka chwil głowy i spojrzeć w górę. Być może ujrzycie podobne zjawisko do tego, które widoczne jest na powyższym zdjęciu. Jest to wspaniały przykład tzw. nieśmiałości koron drzew (ang. crown shyness). 

Występuje ona tylko w przypadku niektórych gatunków drzew. Można ją jednak zaobserwować w interakcji nie tylko odmian tego samego gatunku, lecz również międzygatunkowo. Charakteryzuje się ono tym, że korony pojedynczych osobników się nie dotykają. Dzieli je dość spora przerwa, która nazywana jest kanałem. 

Niestety nie do końca wiadomo, o co chodzi w tym zjawisku i czym jest ono spowodowane. Istnieje jednak kilka ciekawych teorii, które rzucają nieco więcej światła na całą sprawę. 

Jedna z nich mówi, że nieśmiałość pojawia się głównie na obszarach, gdzie drzewa są wysokie, a wiatr jest dość mocny. Kanały między drzewami mają zapobiegać obrażeniom i otarciom, które mogłyby wyniknąć z wzajemnego stykania się gałęzi wysoko w górze. Niektóre eksperymenty udowodniły nawet, że w przypadku drzew zabezpieczonych przed wiatrem kanały między pojedynczymi osobnikami zarastają. 

Według innej teorii chodzi o dostęp światła. Gatunki, u których pojawia się nieśmiałość, są szczególnie wrażliwe na brak promieni słonecznych. Jeśli więc jakieś miejsce jest osłonięte przez liście innego drzewa, to automatycznie dany osobnik nie wypuszcza tam swoich gałęzi - stąd przerwy. 

Według jeszcze innej teorii w tym wszystkim chodzi tak naprawdę o rozprzestrzenianie się larw owadów minujących i stąd tak wielkie przerwy między koronami drzew. Mają one zapobiegać ekspansji szkodników. 

Która z nich jest jednak najbliższa prawdy? A może każda z nich na swój sposób jest prawdziwa? Trudno jednoznacznie określić. Wciąż trwają badania nad tym zjawiskiem, jest więc nadzieja, że kiedyś uda się wszystko ustalić. 

 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 19 kwietnia 2019 o 17:04 przez e-wonsz
Naukowcy ustalili, jak wygląda twarz mężczyzny, który na pewno zdradzi swoją partnerke
Każdy szuka w życiu czegoś innego. Każdy z nas również oczekuje czegoś innego od swojego partnera. Jedni poszukują kogoś, kto będzie szalony i spontaniczny i nie będzie mógł za długo usiedzieć w jednym miejscu, inni poszukują domatora, który preferuje raczej spokojny tryb życia, a jeszcze inni chcą kogoś, kto nie będzie od nich oczekiwał zbyt wiele i kto nie zdziwi się, jeśli związek pewnym momencie się zakończy. 

Jednak niezależnie od tego, jak bardzo mało zobowiązująca byłaby taka relacja, to każdy z nas poszukuje w drugiej osobie wierności. Nikt przecież nie chce dzielić swojego partnera z jego kochankami. Każdy raczej chce mieć ukochaną osobę na wyłączność. Oczywiście zdarzają się wyjątki, one jednak tylko potwierdzają regułę. 

Jak jednak rozpoznać wierną osobę i jak w ogóle określić, czy ktoś nie lubi przypadkiem skoków w bok. Okazuje się, że wcale nie jest to takie trudne, a udowodnili to naukowcy z University of Western Australia. 

Wszystko da się wyczytać z twarzy partnera. O czym konkretnie mowa? Zapraszamy dalej! 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 19 kwietnia 2019 o 17:04 przez e-wonsz
Tuż przed tragedią w katedrze Notre Dame zamontowano kamerę - oto co zarejestrowała chwilę przed pożarem
Od pożaru katedry Notre Dame w Paryżu minęło już kilka dni. Nastroje zdążyły nieco ostygnąć, belki, które jeszcze przed paroma dobami paliły się żywym ogniem, również, a władze wciąż nie mają pewności, co mogło być przyczyną tragedii. Oczywiście każdy ma jakieś swoje teorie i niektóre wydają się być nieco bardziej prawdopodobne, a inne nieco mniej prawdopodobne. 

Ta najbliższa prawdy - przynajmniej zdaniem ekspertów - dotyczy zwarcia instalacji elektrycznej i zaprószenia w ten sposób ognia. Trudno jednoznacznie powiedzieć, na ile ten scenariusz jest bliski prawdy. Na chwilę obecną nie ma jednak żadnych przesłanek aby sądzić, że było inaczej. 

Ostatecznym dowodem w sprawie mają być nagrania z kamery, która została zamontowana dosłownie kilka godzin przed tragedią na północnej dzwonnicy. Co zobaczyło oko urządzenia i czy pomoże to coś w całej sprawie? Zapraszamy dalej! 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 19 kwietnia 2019 o 16:04 przez e-wonsz
Tak wyglądały pyski psów domowych blisko 5000 lat temu - możemy je oglądać dzięki technice rekonstrukcji twarzy
Ramy czasowe w szerszej rozpiętości często nie są prawidłowo rozumiane przez większość ludzi. To przecież nie to samo, co w przypadku niedługich okresów czasu. Nikt chyba nie ma problemu z wyobrażeniem sobie odstępu czasowego na poziomie roku, pięciu czy nawet dziesięciu lat. Schody zaczynają się dopiero w przypadku nieco większych różnic. 

Chodzi prawdopodobnie o to, że te liczby są już po prostu za duże. Tak samo sprawa ma się z odległością. Bardzo dobrze ogarniamy, kiedy mamy do czynienia z kilkoma kilometrami. Wciąż nie jest źle, jeśli idzie o kilkaset kilometrów. Nawet nie jest najgorzej, jeśli idzie o kilka tysięcy kilometrów. Weźmy jednak już takie 100 000 kilometrów albo milion. Skala kosmiczna jest dla nas często trudna do ogarnięcia. 

A jak ma się to z czasem, o którym mowa była na początku? Kiedy idzie o miliony czy nawet miliardy lat, nie jest już tak łatwo, jak ma to miejsce w przypadku, kiedy idzie o kilkaset lat. Czy wiecie, że taka Kleopatra bliżej czasowo miała do powstania pierwszego McDonaldsa niż do powstania pierwszych piramid? Albo dinozaury późniejszych epok bliżej mają do dzisiejszych czasów niż do początku panowania wielkich gadów na ziemi. 

Dzisiaj jednak porozmawiamy o stosunkowo niewielkim odstępie czasowym, a mianowicie cofniemy się 5 tysięcy lat wstecz i zobaczymy, jak wyglądały wtedy psy domowe, a konkretnie jak wyglądały ich pyski. No i czy bardzo różniły się od pysków dzisiejszych psów. Zapraszamy dalej! 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 19 kwietnia 2019 o 16:04 przez e-wonsz
Źródło: https://www.iflscience.com/plants-and-animals/facial-reconstruction-allows-us-to-see-what-dogs-looked-like-nearly-5-000-years-ago/?fbclid=IwAR0rjoHIiTa3jlqSSrfavXaA6hWRrvHL3kchxa9t79IClfz_7FOZhCNWpvY
Wieniawa podpisuje kontrakty warte miliony, ale... na makijażu oszczędza. Pokazała, ze za 13 zł można być piękną
Gwiazda Rodzinki.pl opublikowała na swoim profilu zdjęcie w pięknym makijażu – tuż po sesji zdjęciowej – trzymając w dłoni pudełeczko z rozświetlaczem taniej marki, który można kupić już za 12,99 złotych
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 19 kwietnia 2019 o 13:04 przez jatoja
Adam Zdrójkowski z "Rodzinka.pl" nie podejdzie do matury w tym roku!
Wiktoria Gąsiewska rok temu planowała zdawać do szkoły teatralnej, jednak ze względu na wielką miłość do swojego chłopaka postanowiła poczekać rok, aż ten zda maturę, wówczas razem mieli wystartować na studia. Niestety plany pięknej 20-latki lekko się pokrzyżowały – Wiktoria musi kolejny rok czekać na Adama. Okazuje się bowiem, że Zdrójkowski w tym roku nie ma zamiaru zdawać matury: Syn będzie zdawał maturę za rok – wyjawiła w rozmowie z tabloidem matka Adama, Edyta.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 19 kwietnia 2019 o 13:04 przez jatoja
Barbara Kurdej-Szatan pokazała mamę i córkę! Hania to cała ona
Barbara Kurdej-Szatan jest obecnie jedną z popularniejszych polskich aktorek. Charyzmatyczna blondynka, która początkowo występowała tylko w reklamach sieci komórkowej, zaczęła pojawiać się także w serialach, filmach i coraz częściej na branżowych imprezach.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 19 kwietnia 2019 o 13:04 przez jatoja
Następna