Defdef

Jest z nami od: 2017-08-30 21:36:08
Ostatnie logowanie: 2019-09-16 14:02:07
Opublikował wiedzy: 2040
Data urodzenia: ukryta
Kilka słów o mnie: -
Paweł K. na różne sposoby katował 3-letniego Nikosia. Chłopiec błagał go, aby przestał

Paweł K. zgotował 3-letniemu Nikosiowi piekło na ziemi. Chłopiec w swoim krótkim życiu wycierpiał naprawdę wiele. Jego dramat rozgrywał się za zamkniętymi drzwiami mieszkania we Włocławku. Był bity i poniewierany. Wiele razy. Z ogromną siłą i po całym ciele. Jego kat uderzał go rękami, ale nie tylko… Wykorzystywał także drewnianą miarkę budowlaną. Rzucał też w niego różnymi przedmiotami i wymyślał „wyrafinowane” kary – na przykład stanie z rękami uniesionymi do góry.

Przerażone maleństwo prosiło swojego oprawcę, aby przestał. Błagało, aby nie robił mu krzywdy. Zwyrodnialec nie reagował. Matka chłopca również nie. Zezwalała na to.

We wtorek 30 lipca 2019 roku doszło do najgorszego. Kaci dziecka wezwali do Nikosia pogotowie. Jednak lekarz nie mógł już pomóc maluszkowi. Pozostało mu tylko stwierdzić zgon. Paweł K. i Agnieszka S. twierdzili, że 3-latek spadł ze schodów. Medyk jednak doskonale wiedział, że to nieprawda. Obrażenia, które miał Nikoś, wskazywały na przemoc. Brutalne i długotrwałe bicie.

O wszystkim poinformowano policję. Funkcjonariusze jeszcze tego samego dnia zatrzymali matkę chłopca oraz jej konkubenta. Wszczęto także śledztwo. Ciało Nikosia poddano sekcji zwłok. Biegli stwierdzili, że miał rozległe obrażenia zewnętrzne i wewnętrzne. Wskazywało to na długotrwałą przemoc.

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 05 sierpnia 2019 o 20:08 przez Defdef
Lekko Stronniczy wrócili! Karol Paciorek i Włodek Markowicz wznawiają swój popularny kanał na YouTube!

Dziś o godzinie 18:00 ukazał się nowy materiał, z numerem 1001 i prostym tytułem „Wrócili”.

Panowie najpierw zadają pytanie o sens swojego powrotu, a następnie przechodzą bezpośrednio do właściwego tematu. Tym razem rozmawiają o niedawnym badaniu świadomości picia alkoholu w naszym kraju i specyficznych wyników, które w nim zaprezentowano. Najpierw następuje jednak seria dowcipów oraz szybka przebieżka po najważniejszych wydarzeniach z życia obu panów.

Najważniejszą informacją nowego odcinka jest jednak ta, która pojawia się na ekranie w ostatnich jego sekundach. Widzimy wtedy prosty napis:

„Lekko Stronniczy. Od poniedziałku do piątku. O 18:00”.

Twórcy nie zdradzają jednak, jaką formę przyjmie nowa odsłona słynnej serii. Wszystko wskazuje na to, że będzie to bezpośrednia kontynuacja dotychczasowej stylistyki programu, który obserwowany jest na YouTubie przez przeszło 250 tysięcy użytkowników.

Tęskniliście? Już nie musicie!

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 05 sierpnia 2019 o 20:08 przez Defdef
Ali Agbola był jedynym czarnoskórym powstańcem warszawskim.

August Agbola (lub Agbala) Browne (lub O’Browne) w 1949 roku wypełnił kartę zgłoszeniową Związku Bojowników o Wolność i Demokrację, podając, że brał udział w obronie Warszawy w 1939 roku oraz w Powstaniu Warszawskim w 1944. Walczył w rejonie Śródmieścia, pod dowództwem kaprala Aleksandra Marcińczyka, ps. Łabędź jako „Ali”. W rubryce imiona rodziców wpisał: Wallace i Józefina, a datę i miejsce urodzenia określił jako: 22 lipca 1895 roku na terenie obecnej Nigerii. Do karty dołączone było zdjęcie. Widać na nim czarnoskórego, uśmiechniętego człowieka w średnim wieku.

Tak wypełnioną kartę znalazł dr Zbigniew Osiński, historyk, pracownik Muzeum Powstania Warszawskiego. Uważał, że w 1949 roku, ci, którzy przyznawali się do udziału w powstaniu, nie mogli liczyć na żadne przywileje. Dlatego to, co przeczytał w karcie, choć pozornie niemożliwe, wydało mu się wiarygodne. Zaczął szukać śladów czarnoskórego powstańca.

Dzięki dr. Osińskiemu wiemy, że August jako młody chłopak pływał na statkach. Najpierw dostał się do Wielkiej Brytanii, potem do Wolnego Miasta Gdańska. W 1922 roku zamieszkał w Warszawie na ulicy Złotej. Z zawodu był muzykiem jazzowym, grywał na perkusji w restauracjach i hotelach. Czarnoskórego jazzmana przedwojennej Warszawy pamięta także Andrzej Zborski. W wywiadzie dla „Jazz Magazine” wspomina: „Opowiadał wszystkim, że jest poliglotą i że zna 5 języków. Przed samą wojną spotykałem go dość często, ot tak, na ulicy, gdzieś na Marszałkowskiej, bliżej Ogrodu Saskiego. Zapamiętałem go jako faceta dość przystojnego, postawnego i niezwykle eleganckiego. Chodził w jasnych garniturach i kolorowym krawacie, no i oczywiście nosił stosowne kapelusze, jakieś borsalino. Bez wątpienia był człowiekiem inteligentnym i bystrym”.

August według dr. Zbigniewa Osińskiego często przebywał na Śródmieściu i tam przyłączył się do powstania. Nie wiadomo, czy brał udział we wcześniejszych działaniach konspiracyjnych. Dr Osiński uważa, że ze względu na jego kolor skóry byłoby to trudne. "Ali" walczył w batalionie „Iwo” na terenie Śródmieścia w rejonie ulic Wspólnej, Wilczej, Marszałkowskiej, Hożej, tam gdzie mieszkał jeszcze przed wojną. Powstanie przeżył. Jego losy bezpośrednio po nim pozostają nieznane. Z karty, którą wypełnił, wynika, że w 1949 roku był zatrudniony w Wydziale Kultury i Sztuki Zarządu Miejskiego w Warszawie. W latach 50. grywał w warszawskich lokalach. Pod ich koniec wyjechał na stałe do Wielkiej Brytanii. Do Polski już nigdy nie wrócił.

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 01 sierpnia 2019 o 16:08 przez Defdef
Wstyd na całą Polskę! Takie sceny na plaży we Władysławowie? To się w głowie nie mieści.

Zdumiewające sceny rozegrały się w środę, 31 lipca. Na plaży we Władysławowie obowiązywał zakaz kąpieli. Wisiała czerwona flaga.

– To było około godziny 15. Nie mierzę czasu w wakacje, ale taka sytuacja potrafi podnieść ciśnienie. Ten mężczyzna kilkukrotnie wchodził do wody i kilkukrotnie był z niej wypraszany. Ratownicy podpłynęli nawet pontonem, ale on sobie z tego nic nie robił. Widać było, że się lekko chwieje. Nie dawali sobie z nim rady nawet we dwóch. To moim zdaniem stwarzało zagrożenie dla wszystkich, bo nagle cała grupa ratowników, zamiast pilnować plaży, musiała szarpać się z jednym człowiekiem. Krzyczał, że ratownicy chcą go pobić, co oczywiście jest nieprawdą – powiedziała Radiu Gdańsk osoba, która widziała awanturę

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 01 sierpnia 2019 o 13:08 przez Defdef
Tak wyglądała Marta "temu dałam" Linkiewicz w wieku 8 lat! Była małym słodkim bobaskiem.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 01 sierpnia 2019 o 13:08 przez Defdef
Godlewska znowu szokuje! Zaprezentowała pieśń z okazji rocznicy Powstania Warszawskiego!
Małgorzata Godlewska zaskoczyła swoich fanów. Pokazała nagranie z pieśnią warszawskich Powstańców. Takiej formy nikt się jednak nie spodziewał.

Siostra Godlewska od kilku dni "groziła", że na jej instagramowym profilu pojawi się specjalny post z okazji rocznicy Powstania Warszawskiego. Fani błagali, żeby nie szargała pamięci Powstańców. I stało się coś, czego chyba nikt się nie spodziewał. Małgorzata Godlewska opublikowała nagranie na Instagramie i na YouTubie, ale... w oryginalnym, historycznym wykonaniu.

Historyczne ujęcia Powstania Warszawskiego i oryginalne nagranie pieśni połączono z krótką, pisaną lekcją historii. Przyznajemy, my również się tego nie spodziewaliśmy i naprawdę baliśmy się, że Małgorzata Godlewska zbezcześci pamięć Powstańców. Wszyscy przecież pamiętamy, jak "wykonywała" razem z siostrą hymn państwowy.

Tym razem komentarze internautów są jednoznaczne. Godlewska zyskała w oczach internautów.

Tym filmem pokazałaś, że nie należy oceniać z góry nikogo.
Dziękujemy, że nie śpiewałaś!
I co, głupio wam? Czekaliście, aż sama zaśpiewa, żeby móc jej dowalić, a tu co - szok, nie? Polecam za wcześnie nie oceniać.
Tym filmem podbudowałaś mój szacunek do ciebie, każdy, kto pamięta o historii i przypomina o niej innym zasługuje na szacunek
Już się bałam, że "zaśpiewasz"...
Gosia, ukłony! Pokazałaś klasę!
Zbieram szczękę z podłogi. Wspaniale, Pani Małgorzato!
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 01 sierpnia 2019 o 12:08 przez Defdef
Kosmiczny kataklizm juto uderzy w Ziemię! "Świat pogrąży się w mroku".
Spokojnie, to nie koniec świata, a apokalipsa nie nastąpi, chociaż będzie niebezpiecznie. 31 lipca lub 1 sierpnia, gdy ziemska orbita zrówna się z dziurą w górnej atmosferze Słońca, czeka nas potężna burza słoneczna. Konsekwencje mogą być poważne.

 Burza słoneczna to jednak nie tylko efektowne zjawisko na niebie na półkuli północnej, które przypomina zorzę polarną. To również zagrożona technologia satelitarna. Prawdopodobnie mogą wystąpić problemy z telewizją satelitarną, telefonami komórkowymi i nawigacją GPS,

Badacz Randall Carlson ostrzega, że intensywny napływ energii słonecznej spowoduje przeciążenie sieci energetycznych. Spodziewane są więc przerwy w dostawie prądu. Jego zdaniem może nastąpić „zawalenie się systemu”, jeśli padną elektrownie, uszkodzone zostaną nadajniki komunikacyjne, a wiele środków transportu zostanie uziemionych.

Ibtimes.com ostrzega, że 1 sierpnia będzie zaledwie początkiem „ataku” na Ziemię. Dwie kolejne burze nadciągną ok. 3 dni później.

Znaczna część Ziemi może pogrążyć się w mroku bez prądu i możliwości komunikacji. Niektórych czeka powrót do średniowiecza – uważa Carlson. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 31 lipca 2019 o 20:07 przez Defdef
Katarzyna Skrzynecka wyśmiewa zarzuty internautów o retuszowanie zdjęć córki: "Ech, biedni są tacy FRUSTRACI"
Po tym, jak Katarzyna Skrzynecka głośno wypowiedziała się na temat udręki, którą niewątpliwie są w tych czasach wakacje nad polskim morzem, wielu internautów przyznało aktorce rację i pochwaliło ją za jej szczerość oraz bezpośredniość.

Zaledwie kilka dni później 48-latka znalazła się pod ostrzałem krytyki, gdy udostępniła na swoim profilu instagramowym zdjęcie z córką, na którym widać, że twarz Alikii ewidentnie została przepuszczona przez "upiększający" filtr. W środę Kasia postanowiła odnieść się do zarzutów o "seksualizajcę" 7-latki, twierdząc, że nie poddała zdjęć córki żadnej obróbce graficznej.

Czasem piszę o spektaklach... Czasem o koncertach... Czasem o rodzinie... Czasem żartem... Czasem serio... Co któryś mój post aktywuje frustrację niektórych gości mojego Profilu... Obsesja internautów z jakimiś filtrami graficznymi. Smętne to. I śmieszne to. Tak trudno zdzierżyć niektórym ludziom, gdy ktoś wygląda pogodnie i estetycznie BEZ operacji plastycznych i BEZ programów graficznych? Co bardziej nawiedzeni dopatrują się nawet "wygładzenia zmarszczek" na twarzy mojej 7-letniej córeczki oraz "wymalowanych rzęs" na naturalnej, ciemnej oprawie oczu niebieskookiego dziecka.

Ech, biedni są tacy frustraci - kontynuowała swój wywód. Dodatkowo jak fajnie jest komentować ludzi o profilach sygnowanych własnym imieniem i nazwiskiem, samemu bohatersko kuląc się za pseudonimem. Na szczęście to JA decyduję, jakim hejterskim avatarom blokuję dostęp do odwiedzania mojego profilu. Nie liczy się ilość "klikalności followersów", tylko JAKOŚĆ, KLASA I POZYTYWNA ENERGIA.

Post Skrzyneckiej spotkał się z aprobatą jej fanów, którzy uwierzyli w zapewnienia idolki, w licznych komentarzach gratulując jej postawy oraz dystansu do siebie.

"Dobrze napisane. Podziwiam", "Pani Kasiu, proszę o więcej tej pozytywnej i uśmiechniętej energii, tak mało w naszym społeczeństwie humoru i dystansu do wielu spraw", "A tak naprawdę, to zawsze pani świetnie wygląda. Jest Pani szczęśliwą, chyba spełnioną kobietą, bo bije od pani taka radość i pozytywna energia" - pisali.

Myślicie, że poniższe zdjęcia Kasi z Akilią naprawdę nie zostały przepuszczone przez żaden filtr?

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 31 lipca 2019 o 20:07 przez Defdef
Japonia zezwala na tworzenie hybryd ludzo-zwierzęcych!
Japonia jest pierwszym krajem, który zezwoli na tworzenie samodzielnie żyjących ludzko-zwierzęcych hybryd. Naukowcy będą mogli tworzyć zwierzęce embriony zawierające ludzkie komórki i wprowadzać je do organizmów zwierząt. Hiromitsu Nakauchi, który stoi na czele zespołu z Uniwersytetu Tokijskiego i Uniwersytetu Stanforda, planuje hodowanie ludzkich komórek w embrionach myszy i szczurów, następnie wszczepianie ich do surogatek odpowiednich gatunków. Ostatecznym celem jest stworzenie zwierząt z ludzkimi organami, które będzie można przeszczepiać ludziom.

Aż do marca w Japonii obowiązywało prawo, które zakazywało utrzymywania przy życiu dłużej niż przez 14 dni zwierzęcych embrionów zawierających ludzkie komórki lub też przeszczepianie takich embrionów do surogatek. W marcu opracowano zasady zmieniające dotychczasowe przepisy, zezwalając na tworzenie hybryd, wszczepianie ich surogatkom i doprowadzanie do porodu. W innych krajach, w tym w USA, przepisy zabraniają na doprowadzanie do porodu hybryd. Zresztą od 2015 roku w Stanach Zjednoczonych w ogóle obowiązuje moratorium na badania nad hybrydami. Prace Nakauchiego są pierwszymi, które zostaną zaakceptowane na gruncie nowych przepisów. Zgoda powinna zostać wydana w sierpniu. Nakauchi twierdzi, że swoje prace będzie prowadził powoli i początkowo nie będzie oprowadzał do porodu. Na początku hybrydowe embriony myszy będą utrzymywane przy życiu przez 14,5 doby.

W kolejnym etapie badań hybrydy szczura z ludzkimi komórkami będą hodowane przez 15,5 doby. Ciąża u szczurów trwa około 22 dni. Nakauchi ma następnie zamiar zwrócić się o zgodę na hodowanie przez 70 dni embrionów świni zawierających ludzkie komórki. Niektórzy bioetycy wyrażają obawy, że ludzkie komórki mogą opuścić organy, które mają z nich powstać, dostać się do rozwijającego mózgu zwierzęcia i wpłynąć na jego świadomość. Nakauchi zapewnia, że brał po uwagę taką możliwość i że na tyle kontroluje cały proces, iż komórki trafią tylko do tego organu, który ma powstać. Naukowcy chcą tworzyć zwierzęce embriony, którym brakuje genów niezbędnych do powstania konkretnego organu, następnie wstrzykiwać w embriony ludzkie indukowane pluripotencjalne komórki macierzyste, z których w ciele zwierzęcia rozwinie się ludzki organ. Już w 2017 roku Nakauchi poinformował, że w wraz z zespołem wstrzyknęli mysie indukowane pluripotencjalne komórki macierzyste do szczurzego embrionu, który nie był w stanie wytworzyć trzustki. U szczura wytworzyła się trzustka zbudowana całkowicie z mysich komórek. Następnie trzustka ta została przeszczepiona genetycznie zmodyfikowanej myszy, u której wywołano cukrzycę. Trzustka podjęła normalną pracę. Jednak z wyhodowaniem ludzkich organów nie będzie tak łatwo. W 2018 roku Nakauchi informował, że eksperyment z ludzkimi komórkami wszczepionymi do embrionu owcy nie powiódł się. Po 28 dniach embrion zawierał bardzo mało ludzkich komórek i nic, co przypominałoby trzustkę. Stało się tak prawdopodobnie ze względu na niewielkie powiązanie genetyczne pomiędzy człowiekiem a owcą. Jun Wu, który na University of Texas bada ludzko-zwierzęce hybrydy mówi, że nie ma sensu doprowadzanie do porodu hybryd embrionów tak odległych gatunków jak świnia czy owca oraz człowiek, gdyż ludzkie komórki zostaną szybko z embrionów wyeliminowane. Aby pokonać tę barierę i móc hodować ludzkie organy w organizmach zwierząt odległych od nas genetycznie musimy najpierw zrozumieć mechanizmy molekularne leżące u podstaw rozwoju. Dlatego też Nakauch chce pracować stopniowo, by dowiedzieć się, co ogranicza rozwój ludzkich komórek w zwierzęcych embrionach.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 31 lipca 2019 o 16:07 przez Defdef
Tak wyglądał pogrzeb 5 letniego Dawidka. Chłopiec zostanie pochowany w Kazachstanie.

We wtorek 30 lipca w cerkwi na warszawskiej Pradze odbyło się ostatnie pożegnanie Dawidka Żukowskiego (+5 l.), który 10 lipca został zamordowany przez własnego ojca. To była kameralna uroczystość. Wzięli w niej udział jedynie najbliżsi chłopca oraz przyjaciele jego mamy.

Uroczystości rozpoczęły się tuż po godz. 10 w cerkwi metropolitalnej Świętej Równej Apostołom Marii Magdaleny w Warszawie. Przybyło na nie jedynie kilkadziesiąt najbliższych osób, by ostatni raz pożegnać się z chłopcem i pomodlić się za jego duszę. Po zakończonej liturgii przed soborem metropolitarnym na moment czas się zatrzymał. Żałobnicy spoglądali na siebie w ciszy i skupieniu, a potem zrozpaczona, zapłakana matka zamordowanego chłopca przyjmowała kondolencje od najbliższych jej osób. Kobieta do dziś nie może pogodzić się z tym co się stało. - To jest dla Julii ogromy cios. Straciła dziecko, które bardzo kochała. Tego nie da się opisać słowami – powiedział nam jeden z uczestników ceremonii.

Super Express nieoficjalnie dowiedziaiał się, że mama Dawidka ma zamiar wyjechać z Polski i wrócić do swojej ojczyzny. - Planuje wrócić do Kazachstanu, a Dawidek prawdopodobnie wróci tam razem z nią i spocznie w swojej ziemi – zdradziła nam osoba z najbliższej rodziny chłopca.

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 31 lipca 2019 o 16:07 przez Defdef
Następna